Naukowcy tracą nadzieję. Znalezienie życia poza Ziemią będzie trudniejsze niż przypuszczano

Ziemia/fot. Wikimedia Commons
Ziemia/fot. Wikimedia Commons

Szanse na to, że poza naszą planetą istnieje jakieś złożone życie, są dużo mniejsze niż do tej pory myślano. Obecność ciekłej wody wystarcza tylko najprostszym formom życia. Bardziej złożone formy potrzebują dużo więcej.

Ciekła woda do tej pory była uznawana za kluczowe kryterium, jeśli chodzi o życie poza Ziemią. Większość przewidywań opierano na względnej powszechności skalistych planet, które krążą w takiej odległości od swoich gwiazd, że nie jest możliwe utrzymywanie się na powierzchni wody w ciekłej postaci.

Na łamach „The Astrophysical Journal” naukowcy z University of California w Riverside, University of Chicago i Columbia University stwierdzili, że ciekła woda wystarcza tylko najprostszym formom życia na poziomie mikroorganizmów. Te bardziej złożone wymagają choćby atmosfery, która nie będzie toksyczna.

Analizy amerykańskich naukowców wykazują, że jeśli wziąć pod uwagę limity zawartości najprostszych gazów, tlenku i dwutlenku węgla, w których możemy żyć na Ziemi, przedział warunków dostępnych dla życia poza naszą planetą zawęża się nawet kilkukrotnie. W przypadku planet, które krążą wokół bliskich nam gwiazd Proxima Centauri and TRAPPIST-1 szanse na istnienie tam złożonych form życia znikają całkowicie.

Po raz pierwszy do przewidywania szans istnienia życia poza Ziemią wykorzystaliśmy fizjologiczne limity dla złożonego życia na Ziemi – powiedział prof. Timothy Lyons, biochemik z UCR Department of Earth and Planetary Sciences.

Wyobraźmy sobie strefę zamieszkiwalną dla złożonego życia jako taką, która byłaby w stanie podtrzymać życie w złożonych ekosystemach na Ziemi. Nasze analizy wskazują, że nasze ekosystemy nie byłyby w stanie wytrzymać warunków w większości rejonów pozasłonecznych planet, uznawanych dotąd za zamieszkiwalne – dodał.

W swojej pracy naukowcy wykorzystali do symulacji warunków klimatycznych i procesów fotochemicznych na obcych planetach komputerowe modele. W badaniach brali pod uwagę przede wszystkim w miarę powszechny na Ziemi dwutlenek węgla. Wykazano, że przynajmniej na części planet do tej pory uznawanych za zamieszkiwalne i zdolne do podtrzymywania życia, stężenie CO2 może być zbyt duże.

By utrzymać temperaturę konieczną dla istnienia wody w postaci ciekłej planety bardziej odległe od swych gwiazd muszą mieć w atmosferze tysiące razy więcej CO2 niż jest obecnie na Ziemi – wyjaśniał współautor pracy, dr Edward Schwieterman. – To znacznie ponad poziom toksyczny dla ludzi i zwierząt na naszej planecie – dodał.

Takie wyniki pokazują, że w przypadku złożonego życia, strefy uważane dotychczas za zamieszkiwalne wokół gwiazd zawężają się nawet trzykrotnie.

Kolejne ograniczenia wyznaczane są możliwą obecnością w atmosferze planet tlenku węgla. Komputerowe symulacje wykazały, że silne promieniowanie ultrafioletowe chłodniejszych, ciemniejszych gwiazd może prowadzić do zwiększenia się jego stężenia. Co prawda dla prostych kolonii mikroorganizmów to może nie być problemem, jednak wszelkie życie, które oparte jest na transporcie tlenu z pomocą zawartej we krwi hemoglobiny, nie miałoby szans na zaistnienie w takich warunkach.

Do tej pory astronomowie potwierdzili istnienie niemal 4 tysięcy planet pozasłonecznych. Wiele z nich to obiekty skaliste. Naukowcy próbują przy pomocy teleskopów badać widma atmosfer niektórych z nich. Najnowsze badania pozwalają na znaczne ograniczenie liczby ciał niebieskich, które warto badać pod kątem możliwości istnienia tam złożonego życia. Zdaniem autorów publikacji, jeśli okaże się, że jest tam zbyt dużo tlenku lub dwutlenku węgla, dalsze obserwacje są zbędne.

Wyniki analiz, wskazujących, jak niezwykła i specjalna jest nasza własna planeta wzmacniają tylko argumenty za jej ochroną – stwierdził Schwieterman.

Źródło: rmf24.pl