Popowa gwiazdka z USA przekazała setki tysięcy dolarów fabryce śmierci zajmującej się zabijaniem nienarodzonych dzieci

Bili Clinton i Ariana Grande na pogrzebie Arethy Franklin. / Źródło: YouTube

Jak donosi na Twitterze stacja CNN, popowa gwiazdka z USA, Arianna Grande, przekazała 250 000 dolarów jednej z największych fabryk śmierci istniejących w dzisiejszych ponurych czasach, fundacji „Planned Parenthood”.

Fundacja „Planned Parenthood” to jedna z największych istniejących obecnie fabryk śmierci zajmujących się aborcją. Gdy świat zejdzie z drogi szaleństwa to działania jej podobnych tworów zostaną zapewne uznane za tak samo przerażające zbrodnie przeciw ludzkości, jak ludobójstwa z okresu II Wojny Światowej (wtedy również nikt nie myślał o tym jako o czymś złym).

W USA coś zaczęło się zmieniać – ruszyła konserwatywna kontrrewolucja. Ludzie którym jeszcze nie zamarły sumienia doprowadzili do tego, że w wielu stanach zakazano aborcji po tym jak u dziecka wykryje się bicie serca. W niektórych stanach zdelegalizowano zabijanie dzieci całkowicie. Na dodatek administracja Białego Domu przestała dotować kliniki śmierci typu „Planned Parenthood”.

To wszystko doprowadziło tę zdeprawowaną organizację do szukania środków wszędzie, gdzie tylko się da. Z okazji urodzin facebook proponuje swoim użytkownikom, by wsparli fundację zbiórką. Staje za nią również wiele amerykańskich celebrytek.

Jak donosi na Twitterze stacja CNN, popowa gwiazdka z USA, Arianna Grande, przekazała 250 000 dolarów właśnie dla „Planned Parenthood”. To ta sama artystka, która najpierw wspierała inne lewicowe idee, a później sama o mało co nie zginęła, podczas zamachu przeprowadzonego na jej koncercie. Teraz wspiera inicjatywę, którą ktoś przypłaci życiem.

Źródło: Twitter