Putin się wycofa i uda, że „nic się nie stało”? Możliwy zaskakujący koniec wojny w Donbasie

Władimir Putin. Foto: PAP/EPA
Władimir Putin. Foto: PAP/EPA

Putin odpuści Donbas, aby udać, że „nic się nie stało” i licząc, że Europa odpuści mu sankcje – takie zdanie przedstawia znany rosyjski bloger i dziennikarz Aleksander „Sasza” Sotnik. Jego zdaniem, Władimir Putin doszedł do wniosku, że wywołanie konfliktu w Ługańsku i Donbasie było jego osobistym błędem.

Zdaniem eksperta prezydent Federacji Rosyjskiej doskonale wie, że nadszedł idealny czas, aby wycofać się z przysparzającego stałe problemy konfliktu na wschodzie Ukrainy.

Nowy prezydent Wołodymyr Zełeński w trakcie kampanii wielokrotnie podkreślał, że jego zadaniem jest doprowadzić do zakończenia wojny, a w związku z tym, „łatwo będzie się dogadać”.

Putin może wymazać gumką Donbas, mówiąc, że wcale nas tam nie było. To wasza sprawa wewnętrzna, to wasza wojna domowa – przekonuje Sotnik.

Zdaniem blogera najważniejszym aspektem są jednak sankcje, które mocno uderzają w rosyjską gospodarkę. Według przewidywań, „odpuszczenie” tematu Ługańska i Donbasu da szansę na kolejne negocjacje, w ramach których, Rosjanie znacznie zyskaliby w oczach zachodnich polityków.

Cały czas problemem pozostaje jednak konflikt o Krym. Ukraińcy, a oficjalnie także pozostała część Europy uważa ten teren za przynależny do władzy w Kijowie. Nawet jeśli konflikt na wschodzie miałby się zakończyć, to nie ma takiej możliwości, aby w ramach negocjacji Ukraina zdecydowała się na przekazanie półwyspu w ręce Federacji Rosyjskiej.

Źródło: Obozrevatel.com / Wolność24.pl