Ceny prądu przez cały 2019 r. będą stałe, ale nie dla wszystkich. Sejm uchwalił nowelizację

fot. Wikipedia/pixabay.com
fot. Wikipedia/pixabay.com

Ceny prądu w 2019 roku mają nie rosnąć, ale nie dla wszystkich. Zamrożone będą dla gospodarstw domowych, mikro- i małych firm, szpitali oraz samorządów. 

Odbiorcy z „grupy taryfowej G”: gospodarstwa domowe, mikro- i małe firmy, szpitale, jednostki sektora finansów publicznych, w tym samorządy oraz państwowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej (np. Lasy Państwowe) w 2019 r. będą miały zamrożone ceny energii.

Oznacza to, że przez cały 2019 r. ceny nie wzrosną dla 15,1 mln gospodarstw domowych. Natomiast od 1 lipca zamrożenie obejmie też ok. 1000 szpitali, 61,4 tys. instytucji sektora finansów publicznych, w tym samorządów, 1,937 mln mikrofirm i 57 tys. małych firm – przekazał wcześniej minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Wymienieni odbiorcy, z wyjątkiem gospodarstw domowych, będą musieli składać specjalne oświadczenie o spełnianiu wymogów ustawowych.

Według Tchórzewskiego, odbiorcy energii elektrycznej oszczędzą w ciągu 2019 r. 8 mld zł.

Oszczędności nie dla wszystkich

Nowelizacja ustawy uchyla jednak zamrożenie cen dla firm. Od 1 lipca 2019 r. przedsiębiorstwa obrotu nie będą już miały obowiązku oferowania cen energii elektrycznej na poziomie z 30 czerwca 2018 r. dla średnich i dużych przedsiębiorstw. Jak wskazano w uzasadnieniu, biorąc pod uwagę sytuację na hurtowym rynku energii elektrycznej w całej Europie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że od lipca 2019 r. przedsiębiorstwa obrotu zaoferują tym odbiorcom podwyżki cen energii elektrycznej.

Dla średnich i dużych przedsiębiorstw nowelizacja wprowadza możliwość ubiegania się o dopłatę do każdej kupionej, a zużytej w II połowie 2019 r. ilości energii w ramach dozwolonej przepisami UE pomocy de minimis. Pomoc ta jest ograniczona jednak do 200 tys. euro w ciągu trzech lat podatkowych.

Niepewny 2020 rok

Do końca 2019 roku przeciętny obywatel nie musi się obawiać gwałtownego wzrostu cen prądu. A co czeka nas w 2020 roku? W ubiegłym roku ceny na rynku hurtowym wynosiły ok. 150 zł/MWh, a obecnie przekraczają 250 zł/MWh, gdyby rząd nic nie zrobił, już teraz rachunki wzrosłyby o 5-7 zł miesięcznie.

Eksperci podają, że koszt wytwarzania energii elektrycznej (w cenach stałych, bez inflacji) wzrasta z 191 zł/MWh w 2017 roku do 274 zł/MWh w 2019 roku i 283 zł/MWh w 2020 roku. Według tych danych wzrost w Polsce w latach 2018-2020 wynosi więc niemal 50 proc. i zamrażarka ogranicza go tylko do 2020 roku.

Źródło: businessinsider.com.pl / PAP