Zdjęcie ilustracyjne. / fot. PAP
Zdjęcie ilustracyjne. / fot. PAP
REKLAMA

Z oficjalnych danych brytyjskiego ministerstwa zdrowia wynika, że w 2018 roku przeprowadzono 205 tys. 295 aborcji. To niemal tyle samo, co rok wcześniej – 205 tys. 598. Najczęściej stosowaną metodą zabijania dzieci nienarodzonych jest tzw. „aborcja medyczna”, która polega na podaniu tabletki.

Komentatorzy zwracają uwagę, że statystyki wykonywanych w Wielkiej Brytanii aborcji są pokłosiem aborcyjnej ideologii, a nie faktycznej troski o zdrowie. Aż 71 proc. procederów zabijania dzieci nienarodzonych przeprowadzanych jest za pomocą specjalnych pigułek aborcyjnych. W 2017 roku było to 66 proc.

REKLAMA

Jak podkreśla Antonia Tully z organizacji SPUC (Society for the Protection of Unborn Children), „aborcja medyczna”, mimo że jest niebezpieczna dla kobiet, propagowana jest ze względów ideologicznych.

Pigułka aborcyjna jest prezentowana jako bezpieczne i proste rozwiązanie, jednakże są one często bardzo szkodliwe dla kobiet (…) powszechne uboczne efekty to częste wymioty, uciążliwy ból i nadmierne krwawienie. Niedawne badania ze Szwecji przeprowadzone na kobietach dokonujących aborcji za pomocą pigułki wskazały, że 26 proc. krwawiła przez ponad 4 tygodnie – podkreśliła. Podanie takiej pigułki to alternatywa dla aborcji chirurgicznych.

Odrębnym problemem jest kwestia „turystyki aborcyjnej”. Jest ona szczególnie popularna w Irlandii i Irlandii Północnej. Tam aż 98 proc. „zabiegów” sfinansowano ze środków publicznych. Zdecydowana większość z nich – 72 proc. – była przeprowadzona w prywatnych ośrodkach.

Źródła: lifenews.com / assets.publishing.service.gov.uk

REKLAMA