
Co szósta osoba, która zachorowała na raka w Polsce, umrze tylko dlatego, że mieszka w „złym miejscu”. Tak twierdzi wybitna onkolog dziecięcy prof. Alicja Chybicka.
„Złe miejsce”, to miejsce, gdzie jest ograniczony dostęp do środków szybkiej diagnozy i leczenia. Ośrodki wiodące programu Krajowa Sieć Onkologiczna są na razie tylko w dwóch województwach: dolnośląskim i świętokrzyskim.
„Na leczenie onkologiczne w Polsce patrzę z pewną rezerwą. We Wrocławiu jest świetnie, w Krakowie fatalnie. To dobrze, że minister Szumowski zniósł limity na dostęp do tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. To ważny krok, ale w szpitalach i placówkach zwyczajnie brakuje lekarzy i personelu! Są miejsca, gdzie dzięki uwolnieniu limitów można byłoby zlikwidować kolejki w ogóle, ale jest za mało ludzi! – diagnozuje lekarka.
Prof. Alicja Chybicka nie ma złudzeń co do stanu polskiego systemu ochrony zdrowia. W jej ocenie polska ochrona zdrowia to „kolos na glinianych nogach”.
Inaczej sytuację przedstawia Ministerstwo swojej odpowiedzi na zapytanie Faktu – „Ministerstwo Zdrowia wprowadza w życie zmiany, które mają m.in. skoordynować rozproszone dotąd leczenie, tak aby pacjenci uzyskali łatwiejszy i równy dostęp do kompleksowego leczenia onkologicznego(…) Ma to w konsekwencji przyspieszyć rozpoznanie choroby, poprawić leczenie i obniżyć umieralność”.
Dane są jednak przerażające. W tym roku w Polsce, na 180 tysięcy tych, którzy zachorują na raka, 30 tysięcy umrze, bo mieszkają „w złym miejscu” i mają problem z dostępem do leczenia onkologicznego”.
Źródło: Fakt24