Dominik Tarczyński nie zostawił na Tusku suchej nitki! „Zaorany przez Horałę”

Dominik Tarczyński i Donald Tusk. Foto :PAP
Dominik Tarczyński i Donald Tusk. Foto :PAP

Donald Tusk dziś był przed sejmową komisją śledczą ds. VAT. Tam po raz kolejny nie miał dobrego dnia i co chwilę robił gafy, bądź nic nie pamiętał. Na jedno pytanie Marcina Horały z PiS po prostu zgłupiał. „Yyyy, nie jestem biegły w tej konkretnej ustawie”. Dominik Tarczyński nie zostawia na byłym premierze suchej nitki.

Marcin Horała z PiS, na komisji zapytał Donalda Tuska, dlaczego uszczelnianie podatków w Polsce szło tak opornie, a zniesienie zabezpieczeń w imporcie odbyło się błyskawicznie.

„Yyyy, nie jestem biegły w tej konkretnej ustawie” – cytuje odpowiedź Tuska poseł Dominik Tarczyński i żartuje z byłego premiera.

Przypomnijmy, że już sama dziura w budżecie VAT śmieszna nie jest. Od 250 do nawet 265 mld zł – tyle w latach 2008-2015 miała wynosić luka VAT – wynika z raportu Fundacji Republikańskiej.

Warte podkreślenia jest, że gdy te potężne pieniądze uciekały Skarbowi Państwa przez palce, w Polsce rządziła Platforma Obywatelska i PSL. Na czele rządu stał m.in. Donald Tusk.

„Była to próba wdrukowania pewnej tezy poprzez pytania. Gdzieś zniknęły miliardy złotych, a tu siedzi główny winny. Jak zawsze… Tusk” – stwierdził były premier po wyjściu z komisji.

Poseł Dominik Tarczyński stwierdził w sieci, że szef Rady Europejskiej został „zaorany” przez przewodniczącego komisji Marcina Horałę.

Horała wymienia na nim kilka przykładów rozporządzeń i ustaw uszczelniających kwestie podatkowe, które na aprobatę polityków Platformy Obywatelskiej czekały latami.

„Na przykład gotowa ustawa z ministerstwa finansów o handlu złomem, po tym, jak już była gotowa i napisana, czekała na wejście w życie 2,5 roku. A tylko jedna rzecz się udała szybko.”

„Zlikwidowanie zabezpieczeń w imporcie, czyli rozszczelnienie systemu. Tam od podpisu do wejścia w życie minęły 4 miesiące. To był ten jeden przypadek, kiedy dało radę szybko zrobić” – powiedział Horała.

„Nie jestem biegły w tej konkretnej ustawie” – odpowiedział speszony Donald Tusk.

„Symbol dzisiejszego przesłuchania” – skomentował w sieci Tarczyński. „Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem” – dodał polityk PiS.

Źródło: Twitter/ wp.pl