Tusk płakał jak podnosił… Były premier skompromitował się przed komisją ds. VAT

Były premier Donald Tusk. Foto: Facebook
Były premier Donald Tusk. Foto: Facebook

Donald Tusk na komisji ds. VAT skompromitował się totalnie. Wprost w żywe oczy zakpił z Polaków twierdząc, niczym Niemiec sprzedając samochód. „Pozwolę sobie na odrobinę przyjemności i powiem, cytując klasyka, że podwyższyłem, ale się nie cieszyłem” – mówił były premier Donald Tusk przed komisją śledczą ds. VAT.

Będąc premierem Donald Tusk obiecywał, że „każdy, kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony”. Podczas dzisiejszego przesłuchania byłego premiera przed komisją śledczą ds. VAT powrócił ten wątek. I Tusk zakpił z inteligencji Polaków.

Na samej komisji były premier za rządów PO, przyznał, że decyzja o podniesieniu podatku VAT do dzisiaj nie daje mu spać, gdyż przez całe życie uważał, że podnoszenie podatków to „najgłupszy sposób organizowania państwu i ludziom życia”. No tak, szkoda, że podnosił podatki na potęgę.

Tusk dodał jednak, że jego intencją było uniknięcie krachu finansowego związanego ze światowym kryzysem.

W dalszej części wystąpienia Tusk stwierdził, że kiedy Polska wróciła już na ścieżkę wzrostu i kiedy koniunktura w Europie wróciła na zadowalający poziom PiS nie podjęło decyzji o obniżeniu tej stawki VAT-owskiej.

„Nie było żadnego powodu, żeby nie wrócić do stawki tak, jak to zaplanowaliśmy i zdecydowaliśmy, a ci, którzy objęli rządy po nas, tę stawkę utrzymali.”

„Pozwolę sobie na odrobinę przyjemności i powiem, cytując klasyka, że podwyższyłem, ale się nie cieszyłem. Natomiast kompletnie nie rozumiem, dlaczego nie można było, jak to zapisaliśmy i zaplanowaliśmy w ustawie, wrócić do niższej stawki VAT-u”– mówił kpiąc z Polaków, szef Rady Europejskiej.

Źródło: PAP

Reklama / Advertisement