Bestia z Mrowin już w areszcie. Czy dożyje procesu? Współwięźniowie już go powitali

Jakub A. podejrzany o brutalne zabójstwo Kristinki z Mrowin usłyszał zarzuty. Foto: PAP/Maciej Kulczyński
Jakub A. podejrzany o brutalne zabójstwo Kristinki z Mrowin usłyszał zarzuty. Foto: PAP/Maciej Kulczyński

Jakub A. trafił już do aresztu. Współwięźniowie przywitali go przerażającym okrzykami. „Je*** k****”, „je*** szmaciarza”, „będziesz zdychał”. Istniej obawa, że jeśli strażnicy spuszczą go na chwilę z oczu to może nie dożyć procesu.

„Je*** k****”, „je*** szmaciarza”, „będziesz zdychał” – takimi przerażającym krzykami współosadzeni przywitali Jakuba A., oskarżonego o bestialski mord na 10-letniej Kristince. Niektórzy obawiają się, że przy takich nastrojach w areszcie, jeśli tylko strażnicy wykażą się niekompetencją, 22-latek może nie dożyć procesu.

„Coś okropnego. Nie dadzą mu tam żyć. Nie mam słów” – usłyszał dziennikarz Polstatu pod aresztem w którym przebywa oskarżony.

Mężczyzna, jeśli nic się nie wydarzy, pobędzie w areszcie przez 3 miesiące – tak we wtorek zadecydował Sąd Rejonowy w Świdnicy, na Dolnym Śląsku.

Bestię prowadzono specjalnym odosobnionym tunelem

Podejrzany o morderstwo był doprowadzony do aresztu specjalnym tunelem, który łączy sąd z zakładem penitencjarnym. Takie środki ostrożności zostały przedsięwzięte z uwagi na medialność sprawy i w obawie o życie i zdrowie podejrzanego.

Trudno jednak określić czy uda się go upilnować przez cały trzymiesięczny okres odsiadki przed rozprawą – szczególnie ci więźniowie którzy nie mają już nic do stracenia mogą być zdeterminowani by zamordować oskarżonego.

Czy jeśli Jakub A. okaże się winny to będzie powodem powrotu dyskusji o karze śmierci?

Jakub A. przyznał się do winy, jeśli testy DNA potwierdzą, że był on mordercą 10-letniej dziewczynki to śledczy uzyskają w zasadzie stuprocentową pewność. Przeciwnicy kary śmierci często powołują się na argument braku pewności winy skazanych. Czy jeśli dowody wskazują na to, że oskarżony na pewno popełnił dany czyn to powinno się w jego przypadku zastanawiać nad wymierzeniem takiej kary?

Trzymanie takiego zwyrodnialca przy życiu generuje ogromne koszta – to jeden z argumentów za wprowadzeniem kary śmierci. Często takie osoby żyją lepiej niż polscy emeryci czy inwalidzi.

Kolejny przykład powiązany ze sprawą Jakuba A. to właśnie wystosowane do niego przez współwięźniów groźby. Jak ukarać kogoś skazanego na dożywocie, jeśli zabije ponownie? Kara śmierci byłaby straszakiem dla takich osób.

Najwyższa możliwa kara

Póki co jednak w Polsce karę śmierci zniesiono nawet w przypadku wojny. Tak więc nawet jeśli prawdziwi konserwatyści wygraliby jesienią to prawo i tak nie działa wstecz i Jakubowi A. grozi co najwyżej dożywocie. Czy jednak zostanie mu wymierzona tak wysoka kara?

Ostatnio strasburski trybunał ogłosił, że kara dożywocia jest niehumanitarna bo nie zostawia osadzonym żadnej nadziei ani mozliwości resocjalizacji. Czy w przyszłości tacy mordercy będą dostawać jeszcze łagodniejsze wyroki?

Źródło: Polsat News