
Górnik pracujący w podziemnej stacji materiałowej zginął w wypadku, do którego doszło w nocy z 17 na 18 czerwca w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach.
„Na stacji materiałowej na poziomie 556 metrów w trakcie załadunku materiałów górnik został prawdopodobnie przyciśnięty do obudowy” – informuje dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.
Ranny górnik był przytomny, gdy transportowano go na powierzchnię, na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. O godz. 1.35 lekarz stwierdził jednak zgon poszkodowanego. Przyczyny i okoliczności wypadku będzie ustalał nadzór górniczy.
To 12. w tym roku śmiertelna ofiara pracy w polskim przemyśle wydobywczym, a ósma w kopalniach węgla kamiennego. Do poprzedniego śmiertelnego wypadku w polskich kopalniach węgla doszło 5 czerwca w zakładzie Knurów-Szczygłowice. Zmarł tam pracownik obsługi przenośnika ścianowego.
Najtragiczniejszym ubiegłorocznym wypadkiem górniczym było majowe tąpnięcie w kopalni Zofiówka, gdzie zginęło pięciu górników. Ponadto w czeskiej kopalni CSM Stonawa wybuch metanu zabił 20 grudnia ub. roku 13 górników, wśród nich 12 Polaków.
Źródło: PAP