Szok! Polski Alfie Evans nie żyje. „Lekarze” zadecydowali o odłączeniu chłopca od aparatury podtrzymującej życie

Szymon -
Szymon - "polski Alfie Evans"/Fot. Facebook

W poniedziałek wieczorem poinformowano, że nie została podjęta u małego Szymonka próba bezdechu. We wtorek przed południem zebrało się konsylium lekarskie, które podjęło decyzję o odłączeniu chłopca od aparatury podtrzymującej jego życie.

Chłopiec trafił do szpitala po podaniu szczepionki przeciw pneumokokom. Lekarze, mimo nieścisłości, orzekli śmierć mózgu. Szpital poinformował mamę Szymonka o odłączeniu dziecka od respiratora, a ordynator szpitala stwierdziła, że nikt nie będzie „wentylować zwłok”. W sprawę zaangażowali się jednak m.in. Justyna Socha ze stowarzyszenia STOP NOP, prawnik tej organizacji Arkadiusz Tetela, poseł Paweł Skutecki. Zainteresowała się nią także opinia publiczna.

Udało się wywrzeć presję na szpitalu i wywalczyć ponowne podłączenie chłopca do respiratora oraz wykonanie niezbędnych badań i leczenie Szymonka w trybie natychmiastowym. Placówka zgłosiła także niepożądany odczyn poszczepienny NOP jako ciężki. Prokuratura rozpoczęła w tej sprawie śledztwo.

Teraz jednak konsylium lekarskie zadecydowało o odłączeniu aparatury podtrzymującej życie Szymonka, posługując się definicją „śmierci mózgowej”.

Wczoraj Wojciech Cejrowski informował o zaplanowanym na dziś konsylium lekarskim, które ma podjąć decyzję w tej sprawie. Jak podkreślił dziennikarz, definicja „śmierci mózgowej” jest „wymyślona na potrzeby przemysłu transplantologicznego”.

„Pilnie poszukiwani są lekarze, którzy wezmą udział w tym konsylium i staną w obronie życia Szymona” – apelował Cejrowski.

Wczoraj przed szpitalem, w którym przebywał chłopiec, odbyła się manifestacja w jego obronie. „Zabijają chłopca. Kto może, proszę pod szpital przy Niekłańskiej w Warszawie TERAZ” – pisał Cejrowski.

O śmierci chłopca poinformowano na stronie „Szymonkuwalcz. Oficjalna strona” prowadzonej przez jego rodzinę na Facebooku.

Źródła: Twitter/Facebook/nczas.com