Trzaskowski w oparach absurdu. „PiS i szczujnia Kurskiego się mnie boją”

Rafał Trzaskowski/fot. PAP Paweł Supernak
Rafał Trzaskowski/fot. PAP Paweł Supernak

Zdaniem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, Parada Równości była tylko pretekstem do tego, żeby go krytykować. „Gdyby nie byłoby Parady Równości, w ogóle tego tematu, to PiS znalazłby i szczujnia PiS-owska Kurskiego znalazłaby sobie inny temat po to, żeby mnie krytykować. Bo się mnie boją” – stwierdził w swoim stylu prezydent stolicy.

W porannym programie Konrada Piaseckiego w TVN24 Rafał Trzaskowski mówił m.in. o porażce Koalicji Europejskiej w wyborach do PE. Jak twierdził, wcale nie była to „katastrofa”. – Na pewno nie był to wynik, którego oczekiwaliśmy, ale sześć procent różnicy przy nie za dużej mobilizacji naszego elektoratu, to jest absolutnie do odrobienia – powiedział.

Później polityk zwrócił się do wszystkich tych, którzy przewidują porażkę opozycji w jesiennych wyborach. – Przestańcie biadolić, zabierzmy się wszyscy do pracy – grzmiał Trzaskowski.

Prezydent Warszawy odniósł się także do Parady Równości, podczas której odbyło się wiele aktów profanacji i ataków na Kościół, a która przeszła stołecznymi ulicami pod jego patronatem. Jak twierdził Trzaskowski, wszystkie zajścia… zostały wyolbrzymione przez TVP.

Gdybym się bał tego, co TVP-PiS zrobi z każdym moim posunięciem, to musiałbym być kompletnie zablokowany – ironizował.

Trzaskowski podkreślał, że dyskusje w Platformie Obywatelskiej polegają nie na tym, że ktoś ma do kogoś pretensje, ale na tym, że analizuje się sytuację i mówi: „może można było postąpić inaczej, zastanowić się nad tym, kiedy to zrobić”.

Nie byłoby Parady Równości, w ogóle tego tematu, to PiS znalazłby i szczujnia PiS-owska, szczujnia Kurskiego znalazłaby sobie inny temat po to, żeby mnie krytykować. Bo się mnie boją – skwitował.

Źródła: 300polityka.pl/tvn24.pl