Wołyński negacjonista i wróg Polski straci posadę? Szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz zabrał głos

Wołodymyr Wiatrowycz/Fot. PAP
Wołodymyr Wiatrowycz/Fot. PAP

Dyrektor ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że prawdopodobieństwo tego, iż pozostanie na swoim stanowisku jest bardzo małe. Według niego nowa władza na Ukrainie raczej nie chce by kierował IPN.

W rozmowie ze stacją Hromadske TV Wiatrowycz powiedział, że jest wystarczająco informacji na temat próby znalezienia osoby, która miałaby go zastąpić.

Koncepcja jest teraz taka, że instytut nie będzie likwidowany, bo może to wywołać za dużo oburzenia, natomiast Wiatrowycza trzeba usunąć – wyjaśnił.

Wiatrowycz uważa, że ma to związek z jego krytycznym stanowiskiem wobec działań nowego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Ja dość ostro krytykuję go za różnego rodzaju pomyłki, które dotyczą polityki w sferze kultury i nauki – powiedział szef ukraińskiego IPN.

Jak dodał, możliwa strata posady jest jedną z głównych przyczyn, iż zdecydował się kandydować w lipcowych wyborach parlamentarnych z listy partii Europejska Solidarność byłego prezydenta Petra Poroszenki.

Dlatego, że wydaje mi się, iż właśnie w parlamencie będę mógł obronić wiele tych zdobyczy, które mamy z ostatnich pięciu lat, i będę mógł kontynuować tę pracę – powiedział Wiatrowycz.

42-letni Wiatrowycz jest absolwentem Uniwersytetu Lwowskiego, od 2014 roku stoi na czele ukraińskiego IPN. Według ekspertów jego ewentualne zwolnienie nie leży w kompetencjach prezydenta Ukrainy, lecz rządu.

Wiatrowycz słynie ze szkalowania Polski oraz wybielania ukraińskich zbrodni. Jest negacjonistą wołyńskim, podważa fakty dotyczące ludobójstwa Polaków na Wołyniu przez ukraińskich nacjonalistów. UPA porównuje do AK, której zarzuca również dokonywanie mordów na ukraińskich cywilach w granicach II RP na Kresach Wschodnich.

Źródła: PAP/nczas.com