Abp Jędraszewski w punkt! „Karta LGBT i instrukcje WHO są w istocie programami deprawacji dzieci”

Abp Marek Jędraszewski Foto: PAP
Abp Marek Jędraszewski Foto: PAP

Wprowadzane przez niektóre samorządy do polskich szkół karta LGBT i instrukcje WHO, dotyczące tzw. wychowania seksualnego młodzieży i dzieci, w tym także bardzo małych dzieci, są w istocie rzeczy programami ich deprawacji i uderzają w prawdę o człowieku – mówił podczas procesji Bożego Ciała metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

W Krakowie procesja przeszła ze Wzgórza Wawelskiego Drogą Królewską na Rynek Główny.

Abp Jędraszewski podkreślił, że „w obecnym +marnym czasie+ – jak mówił poeta – powszechnego kłamstwa, fake newsów, fałszywych narracji nie wolno nam pozwolić na to, aby w naszych duszach, w naszych sumieniach zwyciężało zło”. Zwłaszcza – jak zaznaczył „zło kłamstwa, które z ogromną agresją, przy wsparciu wielkich pieniędzy odnosi się do samego człowieka, do jego natury i jego godności”.

„Wprowadzane przez niektóre samorządy do polskich szkół: karta LGBT i instrukcje WHO, dotyczące tak zwanego wychowania seksualnego młodzieży i dzieci, w tym także bardzo małych dzieci, są w istocie rzeczy programami ich deprawacji i wprost uderzają w tę prawdę o człowieku, którą swoim nauczaniem i swoimi cudownymi znakami, swoją śmiercią i swoim zmartwychwstaniem objawił nam Pan Jezus” – powiedział abp Jędraszewski.

„Uderzają wprost w prawdę o małżeństwie i rodzinie jako związku kobiety i mężczyzny. Uderzają w prawdę o dzieciach, które należy kochać i właśnie od nich uczyć się wewnętrznej prawości i czystości serca” – mówił metropolita krakowski.

Tę wypowiedź wierni nagrodzili oklaskami.

Arcybiskup mówił też, że ostatnio mnożą się w Polsce „tak zwane marsze równości, podczas których w imię tolerancji dochodzi do szyderstw z ludzi wierzących, do bluźnierstw wobec Najświętszego Sakramentu, do profanacji wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej”. Przypomniał, że w Rypinie jakiś człowiek podczas porannej mszy świętej niszczył siekierą ołtarz, a we Wrocławiu ciężko zraniono księdza Ireneusza Bakalarczyka tylko dlatego, że miał na sobie kapłańską sutannę. „Jak długo jeszcze będzie trwało przyzwalanie na hejt i na mowę nienawiści?” – pytał abp Jędraszewski.

Dodał, że dzisiaj „akty agresji wobec ludzi wierzących są przez niektórych polityków i celebrytów usprawiedliwiane w imię tolerancji jako prawo do wolności słowa, do samorealizacji i własnej ekspresji artystycznej”.

Źródło: PAP

Reklama / Advertisement