Coś chyba poszło nie tak… Liczba ataków z użyciem materiałów wybuchowych wzrosła o 50%. Tak wygląda obecnie Szwecja

Policja na Dworcu Centralnym w Malmoe po unieszkodliwieniu domniemanego zamachowca. Zdjęcia: EPA/JOHAN NILSSON SWEDEN OUT Dostawca: PAP/EPA.
Policja na Dworcu Centralnym w Malmoe po unieszkodliwieniu domniemanego zamachowca. Zdjęcie: EPA/JOHAN NILSSON SWEDEN OUT Dostawca: PAP/EPA.

Liczba ataków z użyciem materiałów wybuchowych w Szwecji znacznie wzrosła w tym roku. Z najnowszych oficjalnych danych wynika, że na koniec maja tego roku odnotowano 93 takie przypadki.

Statystyki Rady Zapobiegania Przestępczości (BRÅ) pokazują, że liczba ataków z użyciem materiałów wybuchowych wzrosła o prawie 50%. W ubiegłym roku w tym samym okresie czasu doszło do 63 eksplozji.

Najwięcej tego typu incydentów odnotowano w największych szwedzkich miastach, Malmö i Sztokholmie, gdzie odnotowano odpowiednio 31 i 25 wybuchów.

Zdaniem policji tego typu ataki są związane z przestępczością zorganizowaną. Sven Granath, policyjny kryminolog ze Sztokholmu mówi, że wzrost może być spowodowany rywalizacją miedzy grupami przestępczymi.

Policja uważa, że w większości przypadków chodzi o zastraszanie się i pokazać swojej siły, choć zdarzają się oczywiście przypadki, w których celem jest zaatakowanie konkretnej osoby.

Źródło: sverigesradio.se