Uwaga na pijanych… pilotów! Wiatrakowiec runął na prywatne gospodarstwo na Mazurach

Wiatrakowiec / fot. PAP
Wiatrakowiec / fot. PAP
REKLAMA

Wiatrakowiec z dwiema osobami na pokładzie rozbił się w 21 czerwca na prywatnej posesji w miejscowości Jeziorowskie na Mazurach. Pilot prowadzący maszynę był nietrzeźwy. 

Spadająca maszyna zawadziła o budynek gospodarstwa i uderzyła w ziemię. Pilotujący ją 57-letni Andrzej R. miał 1, 3 promila alkoholu w organizmie.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło w godzinach południowych w Jeziorowskich, w gminie Stare Juchy. Lecąca na niewielkiej wysokości maszyna zaczęła nagle zniżać lot. Jak podała policja, był to ultralekki statek powietrzny typu wiatrakowiec.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że wiatrakowiec uderzył w dach budynku gospodarczego i spadł na ziemię, uszkadzając zaparkowany tam samochód osobowy. Pilot i jego pasażer nie doznali żadnych obrażeń – mówi podinsp. Grzegorz Stefanowski z policji w Ełku.

Maszyna została poważnie zniszczona. Uszkodzenia wiatrakowiec pozostawił też uszkodzenia na poszyciu dachu budynku.

Maszyna poważnie zniszczyła dodatkowo zaparkowany obok domu samochód – ma rozbity tył i wybite szyby. Jak podają świadkowie, na szczęście nikogo nie było w środku, bo mogłoby dojść do tragedii. Bez szwanku z wypadku wyszła natomiast załoga wiatrakowca.

Andrzej R. został zatrzymany przez policję. Odpowie za pilotowanie pod wpływem alkoholu. Sprawą zajmuje się już prokurator.

Źródło: polsatnews.pl

REKLAMA