Zandberg romansuje z Biedroniem. „Chcemy budować z Wiosną wspólną listę”

Robert Biedroń i Adrian Zandberg/fot. PAP/Marcin Bielecki/Artur Reszko
Robert Biedroń i Adrian Zandberg/fot. PAP/Marcin Bielecki/Artur Reszko

Rozmowy z Wiosną oceniam pozytywnie, po obu stronach padła deklaracja, że chcemy budować wspólną listę – stwierdził lider Lewicy Razem Adrian Zandberg. Dodał, że jego zdaniem opozycja powinna w wyborach pójść w dwóch blokach – lewicowym i centrowo-chadeckim.

Rozmawiamy i te rozmowy są już dosyć zaawansowane. Nasze stanowisko jest jasne – chcemy jednej listy na lewo od Koalicji Europejskiej. Jest jeszcze sporo szczegółów do dogrania, ale oceniam dotychczasowe rozmowy z Wiosną pozytywnie. Po obu stronach padła deklaracja, że chcemy budować wspólną listę – powiedział Adrian Zanberg.

Dodał również, że „Koalicja Europejska nie zadziała” – To przyznają także ci, którzy ją budowali. Jak się zgromadzi ugrupowania od Sasa do Lasa, nie da się zbudować spójnego programu. Pomysły z jednej strony SLD, a z drugiej PSL czy konserwatystów z PO są sprzeczne – mówił Zandberg.

Zebranie ludzi o sprzecznych poglądach, to nie jest sposób, by wygrać z PiS. To jest wystawianie się na strzał. Rozwiązaniem dla opozycji są dwa bloki, jeden lewicowy, drugi centrowo-chadecki. Sporo osób w Razem, Wiośnie, ale także w SLD myśli podobnie – zaznaczył.

Zapytany o to, czy w grę wchodzi koalicja, która musi osiągnąć próg 5 proc. czy partia techniczna, Zandberg odpowiedział, że „na stole leżą różne techniczne rozwiązania”. – Chcę powiedzieć bardzo jasno: z naszej strony jest determinacja, by to się udało. Chcę zbudować listę, która zawalczy o porządny wynik w jesiennych wyborach. Taki, który pozwoli nie tylko na sforsowanie progu, ale też da lewicy silną reprezentację w polskim parlamencie – zapowiedział.

Źródło: PAP