Protestanccy biskupi ogłosili, że wezmą udział w homoparadzie. Ostra reakcja chrześcijan: „Opuszczamy tę wspólnotę”

parada LGBT/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
parada LGBT/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

Fiński kościół ewangelicko-luterański ogłosił w Helsinkach, że weźmie udział w przyszłotygodniowej homoparadzie w centrum stolicy. Protestanccy biskupi będą maszerować w jednym szeregu z aktywistami LGBTNSDAP i wymachiwać tęczowymi flagami.

W liście otwartym do biskupów Päivi Maria Räsänen, była przewodnicząca partii Chrześcijańskich Demokratów i była minister spraw wewnętrznych, przypomniała, że ideologicznym celem gejowskich parad jest duma z czynów, które według Biblii są grzeszne i sprzeczne z wolą Boga. Jak podkreślała, z tego powodu chrześcijanie nie powinni brać udziału w takich wydarzeniach.

Jednak ten zasadny argument nie trafił do protestanckich biskupów. W odpowiedzi szef fińskich luteranów, arcybiskup Tapio Luoma, stwierdził, że kościół należy do wszystkich i „pary jednopłciowe” są w nim zawsze mile widziane i dlatego nie zmieni zdania.

W rezultacie w ciągu jednego dnia aż 350 członków fińskiego kościoła ewangelicko-luterańskiego postanowiło opuścić tę wspólnotę. Niektórzy deklarowali nawet gotowość przejścia do Kościoła katolickiego.

„Czas, gdy biskupi bali się Boga, mamy już za sobą. Dziś bardziej boją się mediów. Albo środowisk gejowskich” – skwitował na łamach portalu wPolityce.pl Grzegorz Górny.

Kościół katolicki w Europie zachodniej także nie jest wolny od wpływu lawendowego lobby. Władze archidiecezji Liverpoolu odcięły się od publikacji, w której padły słowa z Pisma Świętego: „Mężczyzną i kobietą stworzył ich”. Wszystko dlatego, że obrażone nimi poczuły się środowiska zmiennpłciowców.

Źródło: wPolityce.pl