
Pracowników socjalnych we Włoszech czekają masowe zwolnienia. Wszystko dzięki temu, że rząd ogranicza pomoc dla imigrantów.
Związek zawodowy Generalna Włoska Konfederacja Pracy (CGIL) przewiduje, że do końca roku pracę może stracić 15 tysięcy osób zatrudnionych w programach opieki społecznej. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy zajmują się imigrantami. Według gazety „Il Giornale”po cięciach w pomocy dla imigrantów jakie w budżecie wprowadził włoski rząd pracę straciło już 5 tysięcy osób.
Stefano Sabato, jeden z szefów związkowych stwierdził, że już w tej chwili redukcje sięgają 5 tysięcy osób, a już wkrótce sytuacja może się okazać dramatyczna. Uważa, że związki mogą sobie nie poradzić z programu socjalnymi dla zwalnianych jeśli redukcje w zatrudnieniu będą następować tak szybko.
Redukcje budżetów są konsekwencja ograniczenia przez Włochów imigracji. Radykalne działania podjęte przez wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych sprawiły, że Włoch przestały być miejscem, do którego masowo kierują się imigranci przybywający z Afryki Północnej. Nowy szlak wiedzie teraz do Hiszpanii.
Na ogromne ograniczenia dochodów narzekają firmy i lewacki organizacje zajmujące się pomocą imigrantom. Tymczasem już w 2016 roku okazało się, że mafia zarabia na imigracji krocie podpisując z państwem kontrakty na prowadzenie schronisk dla przybyszy i opiekę nad nimi. Grupy przestępcze nie tylko zaniżały standardy opieki jakie miały zapewnić ale wymuszały tez od imigrantów pieniądze za „ochronę”.
W lutym tego roku wybuchł we Włoszech spory skandal, gdy szefostwo największego włoskiego centrum imigracyjnego oświadczyły, że masowa imigracja ma bardzo zły wpływ nie tylko na same Włochy, ale też kraje skąd pochodzą przybysze i na nich samych.
Francesco Magnano, szef ośrodka stwierdził, że lewacka polityka otwartych granic prowadzi do wielkich tragedii i tysięcy utonięć na Morzu Śródziemnych. – Od 2014 do 2017 kiedy w naszych portach przyjmowaliśmy wszystkie statki odnotowaliśmy 15 tysięcy utonięć – mówił w rozmowie z „Il Giornale”.