Miasto zakazało sprzedaży e-papierosów. Radni wiedzą lepiej, co mieszkańcy mogą robić

Zdjęcie ilustracyjne. Foto: pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: pixabay

Rada miejska przegłosowała we wtorek całkowity zakaz sprzedaży e-papierosów na terenie San Francisco. Zakaz dotyczy nie tylko sklepów. Zabrania też dostawcom działającym w sieci wysyłania e-papierosów na adresy w San Francisco. To pierwszy taki przypadek w USA.

Rozporządzenie trafi teraz na biurko pani burmistrz,London Breed, która ma 10 dni na decyzję czy je podpisze czy nie. Jeżeli tak się stanie nowe prawo wejdzie w życie za 7 miesięcy.

Jest to kompletnie niezrozumiała propozycja. Na terenie San Francisco można nadal legalnie palić papierosy, a nawet marihuanę w celach rekreacyjnych. Czy one także zostaną zakazane?

Nowe prawo zakazuje nie tylko wszelkich form sprzedaży, ale także produkcji e-papierosów na terenie San Francisco.

W mieście ma siedzibę jedna z wiodących firm tej branży – Juul. Większościowym udziałowcem firmy jest n Altria Group Inc. , która zajmuje się dystrybucją Marlboro na terenie USA.

Zakup związany był ze spadkiem sprzedaży tradycyjnych papierosów na terenie Stanów Zjednoczonych.

Rzecznik firmy, Ted Kwong, powiedział, że prohibicja zmusi osoby, które przeszły na e-papierosy do powrotu do bardziej szkodliwych papierosów, a także doprowadzi do powstania czarnego rynku e-papierosów.

To kolejne restrykcyjne prawo wprowadzone w USA w ostatnim czasie. 3 tygodnie temu Beverly Hills w Kalifornii wprowadziło prohibicję zarówno na tradycyjne jak i e-papierosy. Ma wejść w życie w 2021 roku.

Stany Zjednoczone, które były synonimem wolności przez dekady, zmierzają teraz w kierunku państwa, w którym urzędnik czy politycy wiedzą lepiej co jest dobre dla obywateli.

Źródło: Bloomberg