Szukali zabójcy 10-letniej Kristiny z Morwin. Przypadkowo trafili na inną sprawę pedofilską

Jakub A. podczas zatrzymania. Foto: policja.pl
Jakub A. podczas zatrzymania. Foto: policja.pl

Śledczy tego się nie spodziewali. Podczas poszukiwań zabójcy 10-letniej Kristiny trafili na trop związany z pedofilią. Mężczyzna został zatrzymany przez policję w związku z rozpowszechnianiem pornografii dziecięcej.

Jak informuje „Wyborcza” śledczy na samym początku śledztwa ze względu na obrażenia 10-letniej Kristiny, prowadzili działania nakierowane na zbrodnię na tle seksualnym.

Jednak zabójca zmasakrował ciało 10-letniej dziewczynki, tylko po to by zmylić policję. W brutalny i nieludzki sposób chciał upozorować gwałt.

Na początku śledztwa mając poszlaki o gwałcie na nieletniej, policjanci poszukiwali osób, które w przeszłości dokonały przestępstw na tle seksualnym.

Z tego powodu w czasie śledztwa zatrzymany został mężczyzna, u którego odkryto zdjęcia pornograficzne z udziałem małych dzieci.

Mężczyźnie postawiono zarzuty rozpowszechniania dziecięcej pornografii. Zatrzymany obecnie przebywa w areszcie, ale nie przyznał się do winy. Policjanci sprawdzają, skąd pochodzą zdjęcia i w jaki sposób były rozpowszechniane.

10-letnia Kristina 13 czerwca około godz. 13 wyszła ze szkoły w centrum wsi Mrowiny, gdzie mieszkała; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od domu. Jej ciało znaleziono tego samego dnia w lesie – 6 km od Mrowin.

Prokuratura w Świdnicy poinformowała 14 czerwca, w piątek, że przyczyną śmierci 10-letniej dziewczynki były rany kłute klatki piersiowej i szyi.

Podejrzany o jej zabójstwo 22-letni Jakub A. został zatrzymany 16 czerwca, w niedzielę w godzinach popołudniowych. Wieczorem został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie.

Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem – w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok, oraz zarzut podżegania we wcześniejszym okresie innej osoby do udziału w zabójstwie.

Według prokuratury podejrzany przyznał się do obu stawianych mu zarzutów także podczas posiedzenia aresztowego w sądzie. We wtorek sąd aresztował go na trzy miesiące.

Źródło: wyborcza