A więc wojna! Producenci wódki atakują polskie browary. Czy piwo zdrożeje w wakacje?

Producenci wódek rzucają rękawicę browarom. Domagają się podwyżki akcyzy na piwo, kusząc Ministerstwo Finansów wyższymi wpływami. Faktycznie to jednak kolejna odsłona walki o klienta – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Jak pisze dziennik, branża spirytusowa chce przejąć część wpływów rosnącego rynku piwa. Producenci wódek skarżą się, że czują się przez państwo dyskryminowani: browary płacą niższą akcyzę, mogą się reklamować i sprzedaż im rośnie, tymczasem wódki są obłożone wysokimi podatkami i nie wolno ich reklamować, mimo że popyt spada.

Stowarzyszenie Polski Przemysł Spirytusowy zgłosiło się do Ministerstwa Finansów z propozycją podniesienia akcyzy na piwo.

„Piwo jest uprzywilejowane w obszarze podatkowym i reklamowym” – powiedział „Rz” Witold Włodarczyk, prezes stowarzyszenia PPS. Twierdzi, że w każdej reklamie piwa jest w stanie wskazać przykłady łamania ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Jak zauważa gazeta, branża spirytusowa zabrała głos w kluczowym momencie, gdy rząd zdecydował o podwyższeniu o 3 proc. akcyzy na alkohol od 2020 roku, co ma przynieść budżetowi dodatkowe 1,14 mld rocznie. Producenci wódki forsują ideę akcyzy uzależnionej od zawartości alkoholu, co w praktyce podwyższa opłaty głównie producentom piwa.

Argumentują, że przyniesie to budżetowi nawet 12 mld w ciągu kilku lat. Obecnie akcyza zabiera 11,4 zł z równej ceny 20 zł płaconej za półlitrową butelkę wódki. W przypadku półlitrowego piwa o mocy 5,5 proc. to 0,48 zł przy średniej cenie 3 zł.

„Rz” pisze także, że „ta atrakcyjna dla resortu finansów propozycja oznacza w zasadzie walkę o udział w rynku”. Droższe piwo nieco straciłoby na atrakcyjności, zwłaszcza na korzyść tanich wódek smakowych.

„Branża piwna oczywiście nie jest zachwycona” – komentuje gazeta.

Źródło: PAP

Prenumerata NCZ! z prezentem