
Już we wtorek zapadnie wyrok w sprawie podpalenia kobiety w atlance. Paweł K. miał spalić żywcem 39-letnią kobietę, Annę K. za to, że ta odmówiła uprawiania z nim seksu.
Paweł K. w trakcie imprezy ogłuszył partnera 39-letniej kobiety, Macieja B., po czym zaproponował kobiecie odbycie stosunku seksualnego. Gdy ta odmówiła, również ją ogłuszył, następnie rozebrał i przywiązał ubraniem kobietę do łóżka.
Ręce utwierdził do gwoździa przy ścianie. Potem mężczyzna podpalił łóżko, do którego przywiązana była Anna K. i dorzucił do ognia dwa dezodoranty. Te wybuchły, co przyspieszyło rozprzestrzenianie się ognia.
Mężczyzna wyszedł z atlanki dopiero, gdy upewnił się, że wszystko dobrze i równomiernie płonie.
Oskarżony przyznał się do winy i poprosił o najniższy wymiar kary, czyli 12 lat więzienia. Prokuratura domaga się dożywocia.
Paweł K. był już znany policji. Był karany za znęcanie się nad swoją żoną, nie płacenie alimentów oraz niszczenie mienia.
Wyrok zapadnie we wtorek 2 lipca.
Źródło: se.pl