Kobieta gwałciła nieletnich chłopców. Teraz sąd nakazał jednemu z nich płacić alimenty!

Smutny chłopiec/Fot. Pexels
Smutny chłopiec/Fot. Pexels

29-letni Mateusz Śliwa musi płacić alimenty na swojego syna. Począł się on w wyniku gwałtu na mężczyźnie, gdy był jeszcze chłopcem. Obawia się, że podobnie może skończyć jego syn.

W programie „Interwencja” w Polsacie wyemitowano wstrząsający reportaż ukazujący dramat mężczyzny oraz bezkarność kobiet w kwestiach seksualnych. Mateusz był wraz z kilkoma innymi mężczyznami gwałcony w dzieciństwie przez sąsiadkę. Dzisiaj zaś musi on płacić na poczęte w wyniku gwałtu dziecko.

Mateusz ma dzisiaj 29 lat. Wychowywał się w domu wielorodzinnym na Śląsku. W wieku 7 lat został po raz pierwszy zgwałcony przez 10 lat starszą sąsiadkę, która jest niepełnosprawna intelektualnie. Oprócz Mateusza, ofiarami byli dwaj jego koledzy.

Dramat trwał dziewięć lat. Według relacji Mateusza, przez ten czas mógł być gwałcony „setki razy”.

W wyniku gwałtu, którego kobieta dokonała na Mateuszu przed jego 16 urodzinami, Barbara S. zaszła w ciążę. Gdy dziecko ukończyło 7 rok życia, wystąpiła o alimenty. Badania DNA wykazały, że ojcem biologicznym chłopca jest Mateusz.

Sąd zadecydował, że musi płacić na syna 450 zł miesięcznie.

Kobieta zwabiała chłopców na różne sposoby. Np. kupowała papierosy i groziła, że jeśli chłopiec nie przyjdzie, powie jego rodzicom, że pali.

Przeważnie nas kładła na łóżko, rozbierała i wchodziła na nas. A też było tak, że kazała się bawić sobą, zajmować się sobą. Np. wzięła mnie, poszła ze mną, zrobiła to sobie ze mną, mnie już zostawiła i tego samego wieczora jeszcze potrafiła zrobić to samo z Rafałem, jeszcze młodszym od nas o 2 lata – relacjonował Mateusz w programie „Interwencja” w Polsacie.

Dramat zakończył się, gdy zagroził, że zabije kobietę. Mimo tego, koszmar odcisnął stałe piętno na psychice chłopców. Sam Mateusz ma za sobą dwie próby samobójcze. Rafał trafił do więzienia, a dwa lata po wyjściu popełnił samobójstwo. Dariusz wyprowadził się i zupełnie odciął od przeszłości.

Mateusz opowiedział o wszystkim publicznie dopiero po wyrok w sprawie alimentów. Barbara S. przyznała się do zarzucanych jej czynów. Skazano ją zaledwie na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

Mateusz, będąc skazany na obowiązek alimentacyjny, czuje się jakby dalej był wykorzystywany. Boi się też, że jego biologiczny syn będzie miał podobne problemy. Skoro bowiem Barbara S. dopuszczała się gwałtów na nieletnich, może zrobić to również własnemu dziecku.

Źródło: „Interwencja” Polsat