
We francuskim Grenoble miejscowe stowarzyszenie muzułmańskie organizuje akcje kąpania się wyznawczyń islamu w strojach „burkini” na miejskim basenie. Przepisy tego zabraniają i traktują „burkini” jako ubrania wierzchnie, ale organizatorzy już po raz trzeci zamierzają przeprowadzić taką „akcję społecznego nieposłuszeństwa” i doprowadzić do zmiany regulaminu, który ich zdaniem dyskryminuje muzułmanki.
Władze debatują nad problemem, ale pojawiła się inna inicjatywa obywatelska, która ma akcję muzułmanów sparaliżować. W ten sam dzień zaproponowano miejscowym nudystom, żeby także urządzili akcję przeciw dyskryminowaniu ich upodobań. Brak stroju doczekał się nawet swojej osobnej nazwy – „nurkini”.
#Grenoble : Opération #burkini dans une #piscine publique (MàJ : un groupe appelle à se baigner nu dimanche prochain) https://t.co/lNvRH0LMlW pic.twitter.com/TWyRt76t0I
— Fdesouche (@F_Desouche) June 24, 2019
Kąpiel nago też nie jest dozwolona, ale z pewnością taki kontr-happening sparaliżuje akcję islamistów. Problemy z burkini odżywają we Francji każdego lata.
Jest to odbicie szerszego problemu konfrontacji codziennego życia wyznawców islamu zgodnego z zasadami szariatu z codziennością „laickiego” państwa, nawet jeśli w przypadku basenów chodzi o przepisy sanitarne.
On cherche de nouveau à nous imposer le #burkini. Demandons-nous, dans quelle France voulons nous vivre ? Cette France qui a toujours défendu la liberté des femmes. Je refuse de considérer que le #burkini, le #voile, sont des signes de liberté https://t.co/BcoUGt2w00
— Valérie Boyer (@valerieboyer13) June 24, 2019








