Na kobiety padł blady strach. Nowa aplikacja ukazuje je całkiem nago w kilka sekund. I to bez ich zgody. „Deep Nude” tak popularna, że wyłączają się serwery

Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
REKLAMA

Wyjątkowo jednomyślnie wszystkie media określają powstanie aplikacji „Deep Nude” jako skandal. Pikanterii dodaje fakt, że aplikacja zyskała megapopularność i obecnie strona, z której można ją pobrać, zacina się i zwiesza.

„Deep Nude” to istny wstęp do realnego porno nowoczesności. Za pomocą tej aplikacji można wywołać wiele szkód nie tylko moralnych, ale i wizerunkowych.

REKLAMA

„Deep Nude” stworzył anonimowy programista i umieścił do pobierania w sieci. Aplikacja polega na tym, że udostępnia się jej dowolne zdjęcie kobiety. W ciągu około 30 sekund aplikacja samodzielnie za pomocą sztucznej inteligencji przerabia zdjęcie w ten sposób, że usuwa jej ubranie i pokazuje zupełnie nago.

Obraz jest bardzo realistyczny i rażąco nieetyczny. Niestety, nawet jeśli nigdy wcześniej nie pozowaliśmy nago do zdjęcia, to każdy kto pobierze DeepNude, może stworzyć fotografię, na której będziemy wyglądali tak, jakbyśmy wzięli udział w roznegliżowanej sesji – alarmuje „Super Express”.

Aplikacja „Deep Nude” działa obecnie na systemach Windows oraz Linux. Obecnie przeznaczona jest jedynie do „rozbierania” kobiet, ale jej twórca zapowiedział poszerzenie możliwości także do „rozbierania” mężczyzn.

„Deep Nude” dostępna jest za darmo. Aby jednak uzyskać aplikację ze wszystkimi możliwościami, trzeba zapłacić 50 USD (około 185 zł). W bezpłatnej wersji umieszczany jest wielki znak wodny, zaś generowane zdjęcie jest gorszej jakości.

Program DeepNude podobno działa tak dobrze, że niektórym ciężko stwierdzić, czy nagie zdjęcie jest prawdziwe, czy jest przeróbką. Co więcej, wygenerowany obraz jest bardzo szczegółowy. Aplikacja najlepiej sprawdza się na zdjęciach, które ukazują dużą część skóry, ponieważ ujednolica jej kolor i tworzy wynikające z krzywizn ciała cienie – czytamy w SE.

To jest absolutnie przerażające. Teraz każdy może stać się ofiarą zemsty pornograficznej, nie robiąc sobie nigdy nagiego zdjęcia. Ta technika nie powinna być dostępna publicznie – mówi Katelyn Bowden, założycielka i dyrektor generalna organizacji Badass, która przeciwdziała popularnej w Stanach Zjednoczonych tzw. „zemście pornograficznej”.

Warto też zauważyć, że nie wiadomo, czy zdjęcia nie są przesyłane w międzyczasie do odpowiedniego serwera, np. bez wiedzy użytkownika.

Aplikacja szybko zyskała rzeszę fanów. Chętnych do pobrania aplikacji było tak wiele, że serwery się zawieszały. – Deep Nude jest offline. Czemu? Ponieważ nie spodziewaliśmy się tych odwiedzin i nasze serwery muszą nabrać sił. Jesteśmy małym zespołem. Musimy naprawiać błędy i złapać oddech. Pracujemy nad tym, by Deep Nude było stabilne i pracowało. Będziemy online w ciągu kilku dni – napisał deweloper aplikacji na Twitterze.

Źródła: se.pl/twitter.com/nczas.com

REKLAMA