
Rzecz jasna wniosek „zakładowej” organizacji LGTBQ+ o wykluczenie ich firmy z planowanej na 30 czerwca w San Francisco gejowskiej parady został przez organizatorów odrzucony. Google to w końcu gigantyczny sponsor takich imprez.
Jednak zakładowa POP LGBTQ + w firmie Google uważa, że „wartości firmy nie są do końca zgodne” z „wartościami” tego środowiska i wolnością seksualną dla wszystkich.
Petycję o zakaz udziału Google’a w Gay Pride podpisało podobno ponad stu pracowników.
Des employés de Google veulent que leur société soit exclue de la Gay Pride https://t.co/ZKOLk3Uud6 #Google #YouTube pic.twitter.com/waSu1UcmY9
— NUM RDV (@numrdv) June 27, 2019
„Jesteśmy zobowiązani do wyrażania siebie” i nie możemy już dłużej tego ukrywać czytamy w petycji wysyłanej bezpośrednio do Rady Dyrektorów Gay Pride San Francisco. Dalej zauważają, że „przed napisaniem tego komunikatu spędziliśmy niezliczone godziny próbując zmienić naszą firmę, aby polepszyć jej politykę i praktyki dotyczące traktowania osób LGBTQ +”.
Wygląda na to, że Google to niemal firma… homofobiczna. W rzeczywistości jest to jednak pokaz nieograniczonych niczym ciągłych rewindykacji i roszczeń lobby LGTB i potwierdzenie tego, że jeśli daje się palec, to dobiorą się do każdej części ciała…
Le sfilate sono un'ottima occasione per conquistare un mercato miliardario Infatti a fare da sponsor ci sono aziende come Coca Cola, Google e Nestlé.
Di @franborgonovo
https://t.co/LwsqBWf53D— La Verità (@LaVeritaWeb) June 20, 2019
Organizatorzy San Francisco Gay Pride odrzucili „dyplomatycznie” prośbę aktywistów z Google’a odpowiadając, że „w duchu wspólnoty i rozwoju potwierdzamy, że Google będzie nadal uczestniczyć w Gay Pride w San Francisco, a firma będzie obecna w czasie edycji 2019 r. Razem, jako społeczność, będziemy kontynuować postęp i sukcesy…”.
Wondering about the #SanFrancisco #Pride parade?
It will happen next Sunday, June 30th from 10:30am to 3:30pm.Everything you need to know about San Francisco gay pride https://t.co/sH2XIIh2lX via @CurbedSF
— Lissener (@LissenerCo) June 23, 2019
Podobno poszło o należący do firmy YouTube, który zbyt słabo „chroni twórców treści LGBTQ + na swojej internetowej platformie wideo”. Google jednak „chętnie słucha krytycznych uwag i firma już pracuje obecnie nad nowymi, bardziej odpowiednimi działaniami”. Strach się bać…
Źródło: Siecle Digital







