Czego obawiają się rosyjscy bogacze? Coś naprawdę dziwnego dzieje się na moskiewskiej giełdzie. To zwiastun globalnego kryzysu?!

Kreml Źródło: Pixabay
Kreml Źródło: Pixabay
REKLAMA

Coś dziwnego, i być może niepokojącego dzieje się na rosyjskim rynku. Najbogatsze osoby w państwie zaczęły w bardzo szybkim tempie wyprzedawać swoje akcje i zamieniać je na żywą gotówkę. Czyżby rosyjscy oligarchowie przewidywali jakiś kryzys?

Zaledwie w ciągu ostatniego tygodnia oligarchowie wyprzedali za gotówkę akcje swoich koncernów za 700 mln dolarów. Takie działania podjęte przez wielu bogatych ludzi w jednym czasie jest bardzo dziwne i może być niepokojące.

REKLAMA

Czy rosyjscy bogacze przewidują jakiś kryzys? Jeśli tak to czy chodzi tylko o rosyjskie podwórko czy może grozi nam globalny krach?

TCS Group Olega Tinkowa (Tinkoff-bank, Tinkoff-ubezpieczenia) wyprzedało aż 10 procent swoich akcji, a sam Tinkow sprzedał 3,4 procent wzbogacając się o 122 miliony dolarów w gotówce.

Wcześnie właściciel spółki Greenleas International, Roman Abramowicz, sprzedał 0,8 proc. koncernu stalowego Evraz. Jego śladem poszli inni rosyjscy bogacze, Aleksandr Abramow i Aleksandr Frołow.

Władimir Lisin, który był najbogatszym człowiekiem w Rosji (według listy „Forbesa”), sprzedał za pośrednictwem „Goldman Sachs” 2,6 procent akcji metalurgicznego koncernu NLMK. Zyskał na tym 400 milionów dolarów w gotówce. Dziwne jest to, że transakcja odbyła się według procedury przyśpieszonego zbierania wniosków.

– Tak „niedźwiedzich” nastrojów nie było na rynku od globalnego kryzysu finansowego 2008 r. Udział akcji w bilansach inwestorskich spadł do poziomu najniższego od dekady. Wśród inwestorów 56 proc. wskazuje na zagrożenie wojną handlową a 41 proc. na możliwy spadek zysków korporacyjnych – zanalizował sytuację Mike Harnett główny strateg BofA.

Pytanie czy zachowanie Rosjan zwiastuje jakiś globalny krach? O kryzysie mówi się od dłuższego czasu choć jest on ciągle odraczany.

Źródło: Rzeczpospolita

REKLAMA