PiS zaczęło realizację ustawy 447 za plecami Polaków? Dr Kurek przedstawia dokumenty. Rządzący chcą pilnie skatalogować zabytki i eksponaty muzealne wg wiadomego kryterium [VIDEO]

Dr Ewa Kurek/Fot. screen YouTube
Dr Ewa Kurek/Fot. screen YouTube

Dr Ewa Kurek na antenie telewizji internetowej Niezależny Lublin ujawniła pisma, jakie otrzymały lubelskie muzea od urzędu marszałkowskiego na polecenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Najwyższej Izby Kontroli. Dotyczą one majątkowych roszeń żydowskich.

„W związku z kontrolą NIK w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego zwracam się do Państwa z prośbą o udzielenie informacji, którą część zbiorów można uznać za część dziedzictwa mniejszości narodowych i etnicznych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia (6 stycznia – przyp. red.) 2005 roku o mniejszościach narodowych oraz o języku regionalnym (…), tj. mniejszości białoruskiej, czeskiej, litewskiej, niemieckiej, ormiańskiej, rosyjskiej, słowackiej, ukraińskiej, żydowskiej” – cytowała jedno z pism dr Ewa Kurek.

Wiadomo, że nie chodzi tu o żadne zabytki ani ormiańskie, ani litewskie. Najwyższej Izbie Kontroli przypomnę jeszcze, że mieszkali na naszych ziemiach Holendrzy, Szwedzi, Szkoci, więc nie chodzi o pozostawione przez nich (zabytki – przyp. red.), tylko chodzi o sprawę żydowską – oceniła historyk.

„W związku z Zapytaniem Najwyższej Izby Kontroli delegatury urzędu marszałkowskiego w Lublinie w sprawach ochrony materialnego dziedzictwa kulturowego mniejszości narodowych proszę o udzielenie odpowiedzi w terminie do 31 maja 2019 roku na poniższe kwestie:

Które nieruchomości będące własnością województwa lubelskiego, a zarządzane przez państwa (muzea i instytucje kultury) są ujęte w rejestrze zabytków?
Które z wyżej wymienionych (zabytkowych) nieruchomości wojewódzkich stanowią dziedzictwo kulturowe mniejszości narodowych?” – przytoczyła dalej Kurek.

Pytam panie ministrze kultury i dziedzictwa narodowego, o co chodzi? Czy pana urzędnicy nie mają się czym zająć, tylko tym? Pytam również szefa NIK-u. W moim pojęciu NIK ma się zajmować i chronić nas przed nieodpowiednim wydawaniem naszych podatkowych pieniędzy, chronić nas przed aferami a nie zajmować się dobytkiem mniejszości narodowych – podkreśliła.

– Teraz bardzo łatwo powiedzieć, że obraz Matejki, który wisi na zamku lubelskim, jest żydowski, bo Żydzi dali farbę na to albo Matejko im sprzedał – stwierdziła Ewa Kurek.

Mamy obowiązek żądać od rządu wyjaśnienia, od ministra kultury i dziedzictwa narodowego, co jest grane i od szefa NIK-u – dodała.

Lubelskie muzea odpowiadają „dość przytomnie”:

„Wyżej wymienione obiekty stanowią cenne elementy polskiego dziedzictwa kulturowego tworzonego przez wieki przez mieszkańców ziem Rzeczpospolitej, mówiących różnymi językami i wyznających różne religie, często z wykorzystaniem elementów zapożyczonych z innych krajów, narodów, religii. Dlatego nie potrafimy jednoznacznie przypisać żadnego zabytku do konkretnej mniejszości narodowej. Nie znamy także kryteriów, które by pozwalały na segregację etniczną zabytków” – czytamy w odpowiedzi jednego z muzeów.

Segregacja etniczna zabytków polskich – to już jest kosmos, wariactwo. W co wy gracie, panie ministrze, rządzie PiS musimy patrzeć wam na ręce. To jest obrzydliwe, co wy robicie. W tajemnicy przed nami, obywatelami będziecie segregować zabytki według etnicznej przynależności – stwierdziła Kurek.

W Zamościu hetman Zamoyski w XV wieku wybudował dzielnicę dla Ormian, dzielnicę dla Żydów. To może teraz Ormianie powiedzą część Zamościa jest nasza, a Żydzi powiedzą druga część jest nasza? Nie, Zamość został wybudowany z pieniędzy hetmana Zamoyskiego, tyle – stanowczo podkreśliła.

Nie wiem, w co gra PiS. Oczywiście to kojarzyć się nam może i musi nawet z ustawą 447 z ewidencjonowaniem zabytków i oddawaniem właśnie, mówię obrazu Matejki, części Zamościa. Bo wszystko można to podciągnąć pod mienie bezspadkowe żydowskie – mówiła dr Ewa Kurek.

Źródło: YouTube