
Do formalnej bitwy doszło na jednym z pól naftowych w Kazachstanie pomiędzy Kazachami a Arabami z Jordanii i z Libanu. Prawdopodobnie przyczyną starcia były kwestie płacowe. Miejscowi uważają, że przybysze zarabiają o wiele więcej niż oni.
Pobito jordańskich, palestyńskich i libańskich inżynierów. Rannych zostało 17 Arabów.
Libański minister obrony Elias Bou Saab wezwał swego odpowiednika z Kazachstanu do przedyskutowania ochrony libańskich pracowników. Interweniował też premier Libanu Saad Hariri a także jordański następca tronu książę Husajn.
Przyczyną starć miało być oburzenie kazachskich pracowników na rozesłanie aplikacją WhatsApp przez libańskiego współpracownika obraźliwego zdjęcia zatrudnionej razem z nimi Kazaszki, ale przedstawiciel miejscowych kazachskich władz powiedział, że przyczyna zajść leży w różnicy zarobków pomiędzy miejscowymi a zagranicznymi pracownikami.
Źródło: Biełsat