Dorota Szelągowska była wychowywana przez pedofila. Wstrząsająca prawda o dzieciństwie gwiazdy TVN-u ujrzała światło dzienne

Dorota Szelągowska Źródło: Instagram
Dorota Szelągowska Źródło: Instagram
REKLAMA

Okazuje się, że Dorota Szelągowska nie miała w życiu łatwo. W wywiadzie, którego ostatnio udzieliła Magdzie Mołek, wyznała, że jej ojczym był alkoholikiem i pedofilem. Niewielu wiedziało o tak przerażających zdarzeń z przeszłości znanej dekoratorki.

Dorota Szelągowska to znana, współpracująca ze stacją TVN dekoratorka. Zawsze uśmiechnięta blondynka, która odmieniła wnętrza mieszkań wielu ludzi.

REKLAMA

Sympatie konserwatywnych fanów zdobyła po tym, jak w programie u Kubu Wojewódzkiego, przypomniała oczywistą prawdę o tym, że istnieją tylko dwie płcie.

„Ja w ogóle uwielbiam podział na płcie i uważam, że są dwie płcie. Niech mnie zamkną” – powiedziała gwiazda, o czym pisaliśmy w nczas.com

Ciężkie dzieciństwo, które Ją zahartowało

Teraz w wywiadzie ujawnił, że jej dzieciństwo nie należało do kolorowych. Jej ojczym był naprawdę straszną postacią. Mimo to dekoratorka nie chciałaby cofnąć czasu aby cokolwiek zmienić.

„Gdybym mogła cofnąć czas, jakbyś powiedziała: „Hej, możesz cofnąć czas. Nie będziesz miała ojczyma alkoholika, który był pedofilem. Nie będziesz miała rozwodu rodziców, nie będziesz miała różnych rzeczy, ucieczek z matką z domu, bo ojczym postanawia zrobić coś złego…” nie oddałabym tego za nic.”– powiedziała w przejmująco szczerym wywiadzie.

Przez pewien czas po tych wydarzeniach Dorota Szelągowska była zamkniętą w sobie osobą.

Nie oddałabym nawet moich ataków paniki, które doprowadziły do tego, że nie wychodziłam z domu prze dwa miesiące. To było z dziesięć lat temu” – powiedziała zahartowana swoimi przeżyciami gwiazda TVN

Matką Doroty Szelągowskiej jest Katarzyna Grochola. Dekoratorka uważa, że nie dostawała odpowiedniego wsparcia od swojej mamy w tych trudnych chwilach, jednak nie wini jej za to.

„Myślę, że nie dostałam tyle wsparcia w dzieciństwie, ile powinnam była dostać. Ale to dlatego, że moja mama miała raka, moja mama umierała. Moi rodzice się rozwiedli. Miała własne problemy. Myślę, że dała mi tyle miłości, ile była w stanie. Ale to chyba nie było wystarczająco” – wyznała.

Po tym wszystkim Dorocie udaje się wciąż promieniować uśmiechem w prowadzonym przez siebie programie i zarażać innych dobrą energią. To niezwykły dar i stalowa siła charakteru.

Źródło: Jastrząb Post

REKLAMA