Afera. Rząd PiS znowu wspiera pozycję Rosji. To dzięki niemu Kreml odzyskał głos w Radzie Europy!

Jarosław Kaczyński i Władimir Putin/fot. Prt Sc RMF FM/PAP
Jarosław Kaczyński i Władimir Putin/fot. Prt Sc RMF FM/PAP
REKLAMA

17 maja 2019 r. w Helsinkach, podczas zebrania Komitetu Ministrów Rady Europy, polski rząd poparł deklarację umożliwiającą przywrócenie Rosji prawa głosu w Radzie Europy – informuje onet.pl. Informację potwierdziło biuro prasowe MSZ.

Jeszcze niedawno wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk w Polskim Radiu mówił, że przywrócenie Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy to „naruszenie standardów”, zaś Marszałek Senatu Stanisław Karczewski wyznał, że decyzją tą jest „poruszony” i że Polska namawiać będzie inne państwa do „stanowczej reakcji”.

REKLAMA

Tymczasem okazuje się, że to Polska decyzją rządu PiS umożliwiła Rosjanom odzyskanie głosu w Radzie Europy. 17 maja w Helsinkach zebrał się Komitet Ministrów Rady Europy. Składa się z szefów dyplomacji państwo członkowskich.

Przyjęto wówczas deklarację, według której wszystkie kraje członkowskie – w tym Rosja – powinny na równych prawach brać udział w pracach Komitetu Ministrów i Zgromadzenia Parlamentarnego. Przeciwko byli przedstawiciele Ukrainy, Litwy, Łotwy, Estonii, Armenii i Gruzji. Polska ją poparła.

To, że Polska zaaprobowała tekst deklaracji, który faktycznie poparł przywrócenie Rosji prawa głosu, potwierdzają nam oficjalnie przedstawiciele MSZ – podaje onet.pl.

Decyzja ta była dyktowana poparciem zwiększenia efektywności i znaczenia Rady Europy, która od wielu miesięcy doświadcza kryzysów politycznych, finansowych i instytucjonalnych. Polska opowiadając się za decyzją, poparła m.in. uporządkowanie systemu monitoringu w Radzie Europy – mówią „Onetowi” przedstawiciele MSZ.

Poproszony o komentarz proszący o zachowanie anonimowości wysoko postawiony ukraiński dyplomata potwierdził, że rząd RP w istocie, ku zdziwieniu strony ukraińskiej, poparł przywrócenie Rosji praw w Radzie Europy i stwierdził, że nie rozumie przyczyny takiego stanu rzeczy – informuje portal.

Strona internetowa Rady Europy podaje, że szefem delegacji Polski podczas Komitetu Ministrów w Helsinkach 17 maja był minister Jacek Czaputowicz. MSZ zapytane na Twitterze o to, czy szef polskiego MSZ poparł pomysł przywrócenia Rosji głosu odpowiedziało, że „Komitet Ministrów z udziałem min. Czaputowicza nie głosował podczas posiedzenia 17 maja w Helsinkach ws. przywrócenia Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym RE”. – Decyzje w tym zakresie znajdują się w wyłącznej gestii Zgromadzenia, instytucji niezależnej od Komitetu – napisano.

Ten tweet miał na celu zmylenie opinii publicznej. Faktycznie, głosowania 17 maja nie było. Wypracowano za to kształt deklaracji, której konsekwencją było przywrócenie Rosji prawa głosu – stwierdza onet.pl.

Czy jestem zaskoczony tym, że polski rząd poparł deklarację otwierającą Rosji drogę powrotu do RE? Szczerze mówiąc, nie. To, co obecna władza mówi publicznie to jedno, a co robi – to zupełnie inna sprawa. Zwrot w kierunku Rosji obserwuję już od jakiegoś czasu. W mojej opinii między Rosją a obecną władzą w Polsce dochodzi do próby pewnego nowego otwarcia – ocenia prof. Roman Kuźniar.

Źródło: onet.pl

REKLAMA