Idzie na rekord! Stanisław G. usłyszał 94 zarzuty

Stanisław G. Foto: PAP
Stanisław G. Foto: PAP
REKLAMA

Co to jakiś rekord? Poseł G. usłyszał 94 zarzuty! Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko G. w związku z korupcją przy inwestycjach melioracyjnych.

Do szczecińskiego sądu okręgowego trafił w środę akt oskarżenia przeciwko m.in. G., jego żonie i członkom rodziny w związku z korupcją przy inwestycjach melioracyjnych – podała Prokuratura Krajowa.

REKLAMA

Aktem oskarżenia – liczącym ponad 1100 stron – objęto 32 osoby, którym zarzuca się łącznie o 94 czyny. Oskarżenie dotyczy nieprawidłowości przy 26 inwestycjach realizowanych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

„Póki wina nie zostanie udowodniona, póty człowiek jest niewinny i my jako obrońcy wierzymy, że w sądzie G. udowodni swoją niewinność” – powiedział Wiechecki. Jak dodał, „mamy ku temu uzasadnione podstawy, aby wierzyć, że tak będzie albowiem pan poseł nie popełnił zarzucanych mu czynów”.

„Cieszymy się, że w sądzie pan poseł będzie mógł udowodnić swoje racje, albowiem postępowanie sądowe będzie jawne i każdy z dziennikarzy będzie mógł przyjść i dokładnie ocenić na podstawie jakich zeznań i jakich dowodów postawiono zarzuty panu G.” – kontynuował Wiechecki.

Jego zdaniem, nie było żadnych podstaw, aby stawiać posłowi zarzuty. Jak dodał, ta sprawa powinna zostać umorzona już na etapie postępowania przed prokuratorem.

Sprawa zaczęła się od „słynnych zegarków” – kontynuował Wiechecki. „Prokurator ma dokładną wiedzę, że tych zegarków nigdy pan G. nie otrzymał. Nie ma jakichkolwiek dowodów, że takowe zegarki w formie łapówki zostały wręczone, albo nawet proponowane; kompletnie nic nie ma na ten temat.

„Mogę tylko powiedzieć, że prokurator w tym temacie zgromadził 65 tomów. Przeprowadzono analizę, kwerendę wszelkich dostępnych zdjęć G. Nigdzie nie ma pana posła G. z jakimikolwiek zegarkami” – dodał pełnomocnik posła.

Jak podała PK, „zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że w związku z pełnioną w rządach PO-PSL funkcją sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska poseł Stanisław G. przyjął jako łapówki co najmniej 733 tys. zł w gotówce, a także dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tys. zł oraz nieruchomości w Chorwacji”.

„Ponadto zarzuty dotyczą nakłaniania do wręczenia łapówki w wysokości co najmniej 200 tys. zł oraz ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej. Prokuratura oskarżyła posła również o pranie brudnych pieniędzy” – przekazała prokuratura. Za przyjęcie łapówek Stanisławowi Gawłowskiemu grozi do 12 lat więzienia.

Z informacji prokuratury wynika, że Stanisław G. w okresie od stycznia 2011 roku do końca czerwca 2013 roku jako wiceminister środowiska w rządzie PO-PSL przyjął co najmniej 405 tys. zł łapówki w gotówce od przedsiębiorcy Krzysztofa B. „W zamian, wykorzystując swoją pozycję wiceministra, oferował przedsiębiorcy przychylność, poparcie oraz pomoc w zdobywaniu wielomilionowych kontraktów od Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie” – podała PK.

Jak podali śledczy, wiceminister miał nakłaniać także przedsiębiorcę do wręczenia dyrektorowi Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji co najmniej 200 tys. zł łapówki. „Argumentował, że to warunek, aby firma przedsiębiorcy funkcjonowała i utrzymała się na rynku. Pieniądze zostały przekazane, a dyrektor Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji Tomasz P. jest obecnie jednym z głównych podejrzanych w śledztwie dotyczącym tzw. afery melioracyjnej” – zaznaczyła prokuratura.

Śledczy przekazali także, że w 2011 r. Stanisław G. przyjął od Bogdana K. jako łapówkę 100 tys. zł oraz apartament w Chorwacji o wartości 48 tys. 432 euro. „W zamian oferował on Bogdanowi K. przychylność, poparcie i pomoc w kontaktach w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, w tym w kontaktach z przedstawicielami Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie organizujących przetargi opiewające niejednokrotnie na dziesiątki milionów złotych” – podkreśliła PK.

Stanisław G. oskarżony jest też o przyjęcie łapówki w postaci dwóch zegarków Tag Heuer wartych łącznie prawie 26 tys. zł. G. jako wiceminister środowiska otrzymał zegarki od zastępcy dyrektora do spraw Administracji, Informatyki, Marketingu i Współpracy z Zagranicą w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej Łukasza L. W zamian miał zadeklarować utrzymanie przez Łukasza L. stanowiska zastępcy dyrektora. Jak przekazała prokuratura, Łukasz L. miał otrzymać maila z konkretnymi modelami zegarków przeznaczonych na łapówkę.

W akcie oskarżenia poseł PO został oskarżony także o popełnienie plagiatu w pracy doktorskiej, którą obronił w 2011 r. w Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi. W konsekwencji G. uzyskał tytuł doktora nauk ekonomicznych. „Z zeznań świadków, a także z opinii biegłych wynika, że przygotowując pracę doktorską, przywłaszczył sobie autorstwo cudzych utworów” – wskazała prokuratura.

W sprawie oskarżona została również żona posła Renata G.-L. Prokuratura zarzuciła jej pranie brudnych pieniędzy, które miało polegać na działaniach zmierzających do utrudnienia stwierdzenia pochodzenia przyjętej wcześniej jako łapówki nieruchomości w Chorwacji.

Wobec oskarżonego posła PO zastosowano poręczenie majątkowe w kwocie 500 tys. zł dozór policji oraz zakazem kontaktowania się z innymi podejrzanymi w tej sprawie. „Wobec pozostałych oskarżonych stosowane są środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych, zakazów opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu oraz dozorów Policji” – podała PK.

Prokuratura dokonała też zabezpieczenia majątkowego na mieniu wszystkich oskarżonych na łączną kwotę blisko 2,6 mln zł.

Źródło. wyborcza.pl, PAP

REKLAMA