
Były szef MSWiA Marek Biernacki udzielił wywiadu gazecie „Polska Times” w którym stwierdził, że PO skończyło się wraz z reanimacją SLD. Sam Biernacki dał się poznać jako osoba z konserwatywnego skrzydła Platformy. Teraz wraz z Jackiem Tomczakiem dołączył do klubu poselskiego „Koalicja Polska”, współtworzonego przez PSL.
Marek Biernacki, przez wiele lat jedna z czołowych postaci Platformy Obywatelskie, rozstał się ze swoim starym stronnictwem i w wyborach do polskiego parlamentu będzie startował z list PSL. Ta decyzja jest związana ostrym skrętem w lewo jaki ostatnimi czasy uczyniła PO.
Biernacki znany jest ze swoich konserwatywnych poglądów, których zresztą nigdy nie ukrywał choć przez długi czas gryzł się w język obserwując poczynania swojej partii.
PO została założona w styczniu 2001 roku przez Donalda Tuska, Macieja Płażyńskiego (tragicznie zmarły w Smoleńsku) i Andrzeja Olechowskiego. Dziś żaden z nich nie jest związany z partią.
Platforma z założenia miała wpisywać się w nurt pomiędzy zachodnimi partiami tzw. chrześcijańskiej demokracji, a konserwatywnego liberalizmu. Światopoglądowo tak naprawdę nie różnili się zbytnio na początku od PiS (opierając się na regionalnym kaszubskim konserwatyzmie) a gospodarczo przypominali partie Janusza Korwina-Mikkego (Donald Tusk napisał nawet kiedyś „Liberalizm Gdański”).
To wszystko zaczęło się w następnych latach zmieniać. Donald Tusk przyznał się do bycia socjaldemokratą, a w ostatnich wyborach PO związało się z lewicowymi radykałami od Barbary Nowackiej i reanimowali mającą komunistyczny rodowód SLD. Teraz zaś Grzegorz Schetyna ma ponoć flirtować z Robertem Biedroniem.
Dla kilku działaczy, ale również i dla wyborców, to było za dużo.
Biernacki w wywiadzie dla „Polska Times” stwierdził:
„To, że PO poszła do wyborów z SLD sprawiło, że dużo ludzi nie głosowało na Platformę. Miało z tym problem. Jaki? Większość starych działaczy Solidarności, tej pierwszej Solidarności, którzy tworzyli Platformę, miała duże pretensje do PO, że ta reanimowała SLD”
Bo rzeczywiście tak było, Grzegorz Schetyna wyciągnął SLD z czerwonego śmietnika historii na którym ta gniła już od jakiegoś czasu.
Biernackiemu nie podoba się również robienie z KO „frankensteina” zszytego z różnych zupełnie niepasujących do siebie części. Były minister uważa, że taka kreatura tylko odstraszy wyborców.
” W sytuacji, kiedy po jednej stronie będzie PiS, a z drugiej nie wiadomo co – czyli wszystkie ugrupowania w jednym worku, to Prawo i Sprawiedliwość uzyska w najbliższych wyborach większość konstytucyjną”– powiedział.
Marek Biernacki uważa, że marsz PO na lewo to polityczne samobójstwo. W opinii polityka Polska jest krajem ludzi o poglądach centroprawicowych. Trudno nie przyznać mu racji, w obecnej kadencji w sejmie nie znalazła się żadna partia przyznająca się do lewicowości (choć wszystkie wykazują niebezpieczne lewicowe odchyły).
„Nie jest tajemnicą, mówią o tym także socjologowie, że polskie społeczeństwo jest centro-prawicowe. 30 proc. Polaków, a nawet mniej, wyznaje lewicowe poglądy”– powiedział były członek PO.
Co zrobi Marek Biernacki jeśli PO jednak dogada się z PSLem? Czy będzie szukał dla siebie jeszcze innego przyczółka?
Źródło: PAP