Krwawe szaleństwo w Meksyku. Codziennie ginie tam blisko 100 osób

loes_zetas_egzekucja_Meksyk_krwawe-wybory_kartele
Zdj. il. Jedna z egzekucji Los Zetas na członkach konkurencyjnego Kartelu z Zatoki
REKLAMA

Festiwal zabójstw w Meksyku wymyka się spod kontroli, osiągając ostatnio rekordową liczbę 94 morderstw jednego dnia. Kraj przeżywa swój najgorszy okres w historii. To efekt ogromnego wzrostu przemocy i walk między gangami.

Liczba zabójstw znacznie wzrosła w ciągu ostatnich czterech lat. W czerwcu zamordowano ponad 3000 osób – a ponad 17 000 w pierwszych sześciu miesiącach tego roku.

REKLAMA

Jeśli obecny trend utrzyma się w 2019 r., to z pewnością przekroczy liczbę 33 341 morderstw, z poprzedniego roku. Poziom przestępczości jest tak straszny, że rząd używa żołnierzy w celu opanowania sytuacji, ale i to nie pomaga.

Rosnąca liczba ofiar śmiertelnych jest wynikiem podziałów wielu karteli na frakcje, które z kolei angażują się w coraz bardziej krwawe bitwy o kontrolę nad lukratywnym handlem narkotykami oraz kradzieży, wymuszeń i porwań.

Jeden z ekspertów, Ricardo Márquez Blas powiedział w wywiadzie dla Mexico News Daily : „Ostatni rok byłego prezydenta Enrique Peña Nieto był zły pod względem przestępczości, ale 2019 r. jest jeszcze gorszy.

Fala przestępczości nie oszczędzą nawet słynnych kurortów. Półwysep Jukatan na wybrzeżu karaibskim słynie ze wspaniałyuch kurortów, ale jak ujawnił Sun Online, każdego roku morduje się tu setki ludzi, a turyści coraz częściej zostają wplątani mafijne porachunki.

Mocno uzbrojeni policjanci patrolują plaże słynnego Cancun, by stawić czoła oszałamiającej liczbie morderstw, ale na niewiele to się zdaje. W samym Cancun w zeszłym roku popełniono 540 morderstw, podczas gdy w 2017 r. – 205.

Wydaje się, że Meksyk wpadł w taką spiralę krwawej przestępczości, że władzom tego kraju trudno się będzie z tego wyplątać. Nie należy się dziwić prezydentowi Trumpowi, że chce budować mur na granicy.

żródło: the Sun

REKLAMA