Policjanci zastrzeli 3-letnie dziecko! Wszystko przez wojnę wydaną narkotykowym bossom na Filipinach. Zginęło w niej już ponad 6 tysięcy ludzi!

zdj. ilustracyjne. Foto: Twitter
zdj. ilustracyjne. Foto: Twitter
REKLAMA

Do tragedii doszło w Tajlandii. W Manili na Filipinach policja zastrzeliła 3-letnie dziecko. Dziewczynka jest ofiarą prowadzonej przez prezydenta Rodrigo Duterte wojny z narkotykami. Strzelaniny i walki z gangami to tam niestety codzienność. 

Oburzające jest jednak to, że senator Ronald dela Rosa, odpowiedzialny za zwalczenie narkotykowych szlaków, nie widzi żadnego problemu w śmierci 3-letniej Myka Ulpina. Jednak to ojciec jest winny jej śmierci. Bez skrupułów wykorzystał swoją córeczkę jako ludzkiej tarczy. Gdy policjanci próbowali go aresztować, zaczął strzelać. Funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem, zabijając i mężczyznę, i jego dziecko.

REKLAMA

„Nie żyjemy w idealnym świecie. Czy policjant chciałby zastrzelić dziecko? W życiu, przecież policjanci sami mają dzieci. Ale w trakcie policyjnych działań różne rzeczy się zdarzają” – skomentował senator Ronald dela Rosa, były szef krajowej policji na Filipinach.

W tej krwawej wojnie Filipin z narkotykowymi bossami zginęło już ponad 6,6 tys. ludzi. W ubiegłym miesiącu dwunastu ekspertów ONZ wezwało do przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa w sprawie filipińskiej wojny z narkotykami. Wskazali na „szokującą liczbę zabójstw” i bierność rządu, który nie prowadzi śledztw w tych sprawach.

Policjanci zostali zawieszeni. Funkcjonariuszy, którzy byli na miejscu zabójstwa 3-latki, odsunięto od pracy do czasu ustalenia, kto zastrzelił dziewczynkę.

Wojna narkotykowa zbiera krwawe żniwo niestety również wśród cywilów.

Źródło: Sky News

REKLAMA