Abp Tadeusz Wojda przed marszem LGBT w Białymstoku: Czas próby polskich sumień trwa. Marsz Równości szydzi z wiary i sprzyja dyskryminacji innych

Metropolita białostocki Tadeusz Wojda / Fot. YouTube
Metropolita białostocki Tadeusz Wojda / Fot. YouTube

Marsz środowisk związanych z LGBT sprzyja dyskryminacji innych, szydzi z wiary i deprawuje najmłodszych – pisze w odezwie czytanej w niedzielę w kościołach Archidiecezji Białostockiej metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda w związku z planowanym na sobotę 20 lipca Marszem Równości w Białymstoku.

Na 20 lipca br. zaplanowany jest w Białymstoku marsz środowisk związanych z LGBT (lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów). Jest to inicjatywa obca naszej podlaskiej ziemi i społeczności, która jest mocno zakorzeniona w Bogu, zatroskana o dobro własnego społeczeństwa, a zwłaszcza dzieci – napisał we wstępie odezwy abp Wojda.

Pisząc o marszach równości, które odbyły się w innych miastach, uważa, że uczestnicy marszu swoją niecenzuralną postawą i strojem dawali gorszący przykład innym, korzystającym z przestrzeni publicznej, a zwłaszcza dzieciom i młodzieży. Dodał też, że w ich trakcie szydzono z wartości chrześcijańskich, profanowano święte symbole, wypowiadano bluźnierstwa przeciw Bogu i wulgaryzmy pod adresem ludzi wierzących.

Marsz, chociaż zakłada przeciwdziałanie domniemanej dyskryminacji wspomnianych środowisk, w rzeczywistości sprzyja dyskryminacji innych – tych, których sumienie jest wyczulone na dobro społeczne, chrześcijańskie i obyczajowe, a także jest miejscem obrażania i robienia parodii z treści, które są dla wierzących najwyższą wartością – ocenił metropolita.

Dlatego – jak podkreślił – takiej postawie mówi „nie”. – Powtarzamy za kard. Stefanem Wyszyńskim „Non possumus” – nie możemy się na to zgodzić! Nie możemy pozwolić, aby wyśmiewano wartości dla nas najświętsze i bezkarnie obrażano nasze uczucia religijne – napisał i zaapelował, aby nie być wobec tego faktu obojętnym.

Ewangelia uczy nas szacunku i miłości do każdego człowieka i to staramy się czynić, ale nie godzimy się na szydzenie z naszej wiary i deprawację najmłodszych. Kościół, rodziny chrześcijańskie i środowiska mają prawo do publicznej ochrony dziecka i wyrażania sprzeciwu wobec niebezpieczeństwa demoralizacji najmłodszych, co jest zagwarantowane w art. 72 ust 1 Konstytucji RP – napisał apb Wojda.

Artykuł ten mówi o tym, że RP zapewnia ochronę praw dziecka i „każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją”.

Abp Wojda przywołując też słowa św. Jana Pawła II, napisał, że „czas próby polskich sumień trwa„. – Zajęcie jednoznacznej postawy wobec tego typu inicjatyw jest teraz próbą naszego sumienia – dodał w odezwie. Zaapelował do wiernych, aby podjęli szczególną modlitwę w obronie chrześcijańskiej wizji człowieka, rodziny i najwyższego jej dobra, jakimi są dzieci.

Poinformował też, że 20 lipca w archikatedrze białostockiej odbędzie się modlitewne czuwanie w tej intencji, a po południu na placu obok kościoła odbędzie się piknik rodzinny, który – jak podkreślił – mógłby stać się piękną manifestacją i publicznym świadectwem o naszym pozytywnym, radosnym rozumieniu rodziny opartym na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartym na przyjęcie i wychowanie dzieci.

20 lipca ulicami miasta ma przejść pierwszy Marsz Równości. Od początku wzbudzał sprzeciw środowisk prawicowych i katolickich. Podpisy pod petycją w tej sprawie zbiera Akcja Katolicka Archidiecezji Białostockiej. Na dzień marszu do białostockiego magistratu zgłoszono do tej pory ok. 50 innych pikiet, manifestacji oraz marszów. Miejsce bądź trasa niektórych z nich pokrywa się z trasą Marszu Równości.

Wniosek szefowej Stowarzyszenia Tęczowy Białystok, które jest organizatorem marszu, wpłynął do urzędu jako pierwszy. Zgodnie z ustawą Prawo o zgromadzeniach, o pierwszeństwie wyboru miejsca i czasu zgromadzenia decyduje kolejność wniesienia zawiadomień, inne zgromadzenia planowane tego dnia – jak można przeczytać w ustawie – nie mogą odbywać się tą samą trasą lub odległość między nimi musi wynieść co najmniej 100 metrów.

Źródło: PAP/nczas.com