HGW już nie musi prywatyzować kamienic. W nowej pracy dostaje 1900 złotych dniówki. Wszystko z naszych podatków

Hanna Gronkiewicz-Waltz. Foto: PAP/Stach Leszczyński
Hanna Gronkiewicz-Waltz. Foto: PAP/Stach Leszczyński
REKLAMA

Okazuje się, że aby dostać jakieś dobrze płatne stanowisko w EU nie trzeba mieć specjalnych zdolności dyplomatycznych, wystarczy nie być z PiS. Ciepłą posadkę dostała nawet Hanna Gronkiewicz-Waltz i to nie byle jaką, bo starało się o nią jeszcze dwa tysiące kontrkandydatów.

Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie pełniła funkcję przewodniczącej misji „Klimatyczno-neutralne i inteligentne miasta” przy Komisji Europejskiej – rekruterzy musieli niespecjalnie zainteresować się zarządzanym dotychczas przez HGW miastem, ponieważ gdyby tylko zbadali stan powietrza w Warszawie to dowiedzieliby się, że jego odczyn na pewno nie jest „klimatyczno-neutralny”.

REKLAMA

Kandydat na stanowisko musiał być chyba wyłaniany drogą losowania albo w wyniku konkursu politycznych miernot bo inaczej aż trudno uwierzyć, że z byłą prezydent przegrało aż dwa tysiące starających się o tę posadę kandydatów.

„Największe znaczenie przy wyborze mojej kandydatury miało to, że przez wiele lat rządziłam dużym miastem. Takiego kogoś poszukiwano. To duże wyzwanie, ale bardzo się cieszę, że będę mogła uczestniczyć w pracach komisji. Mam nadzieję, że sprawdzę się na tym stanowisku, zwłaszcza, że mam duże doświadczenie w tej dziedzinie i dobrze się w niej czuję”– powiedział HGW w rozmowie z Onetem.

Prawdopodobnie lepiej pani prezydent poradziłaby sobie na rynku nieruchomości niż w walce o klimatyczno-neutralne miasta, ale chyba nawet tam aż tyle nie płacą, więc trudno się dziwić tej decyzji zawodowej.

Źródło: Onet.pl

REKLAMA