
Mały Książę Archie Harrison Mountbatten-Windsor, syn księcia Harrego i księżnej Meghan został ochrzczony w prywatnej kaplicy na zamku Windsor przez arcybiskupa Canterbury Justina Welby. Niestety na tej ceremonii nie była obecna jego prababka królowa Elżbieta oraz pradziadek książę Filip.
To nie jedyny fakt, który bulwersuje Brytyjczyków. Nie podano także, kim są chrzestni rodzice chłopca. Można się domyślać, że ojcem chrzestnym najprawdopodobniej został stryj chłopca – książę Wilhelm. Trudno to zrozumieć. To odstępstwo od rodzinnej tradycji królewskiej.
Ceremonia chrztu miała charakter prywatny i zamknięty. Nie dopuszczono do niej ani fotoreporterów ani dziennikarzy. Obecny był jedynie fotograf Chris Allerton, który wykonał pamiątkowe zdjęcia.
Na zamieszczonej fotografii siedzą od lewej: księżna Camilla, książe Harry i księżna Meghan z synem oraz księżną Kate. Stoją: książę Karol, matka Meghan Doria Ragland, siostry księżnej Diany, Sarah McCorquodale i Jane Fellowe i książę Wilhelm.
Zaproszenie przez kięcia Harrego swoich ciotek (sióstr księżnej Diany) stanowi pewien symboliczny gest pamięci o matce.
Książe i księżna Sussex przekazali następującą informację dotyczącą chrztu
„Syn, Archie, został ochrzczony w ręcznie wykonanej replice królewskiej sukni do chrztu, która była noszona przez królewskie niemowlęta przez ostatnie 11 lat. Oryginalna królewska szata do chrztu, wykonana z doskonałej koronki Honiton wyłożonej białą satyną, została zamówiona przez królową Wiktorię w 1841 roku i po raz pierwszy założona przez najstarszą córkę. Ona była następnie noszona przez kolejne pokolenia królewskich dzieci w czasie chrztu, w tym Królowej, jej dzieci i wnuków, aż do 2004 r., kiedy Królowa zleciła wykonanie ręcznie repliki, aby zachować delikatny strój historyczny i kontynuować tradycję”.
Źródło: TVN24