
Tygodnik „Paris Match” opublikował kilka fotografii byłego prezydenta z małżonką Carlą Bruni. Wybuchła prawdziwa burza, bo pozy tej pary mają być ze… „starego świata”. Walka z męską dominacją i równość oznacza nowe wytyczne dla reporterów?
„Paris Match” zdobił swoje okładki zdjęciami dawnej pary prezydenckiej już kilka razy. Carla Bruni, znana piosenkarka to także celebrytka, a życie b. prezydenta też jest dla wielu ciekawe. Trzeba tu przyznać, że Sarkozy sam sobie jest winien. Był pierwszym prezydentem, który w polityce zagrał swoim prywatnym życiem i pozwolił np., by do mediów wyciekły zdjęcia z narodzin jego dziecka. Nic mu to w sondażach nie pomogło, ale od tej pory prywatne życie polityków przestało być nad Sekwaną tabu.
Today in the pettiest sexism ever: Paris Match using camera tricks show ex-France president Nicolas Sarkozy (5'4") MUCH taller than his wife Carla Bruni (5'7").
Imagine a society with such frail, pathetic masculinity that the concept of wife taller than husband must be hidden. pic.twitter.com/a8kKvZTTsZ
— DenkouNova (@DenkouNova) July 4, 2019
Nowa sesja zdjęciowa byłej pary prezydenckiej jest sympatyczna. Carla Bruni wyraźnie zadowolona, z przymkniętymi oczami opiera m.in. głowę na ramieniu Nicolasa. W ten sposób „Sarko” wydaje się wyższy od małżonki. Trochę kpili z tego internauci, ale nieoczekiwanie taki „tradycyjny” wizerunek pewnej zależności i uległości kobiety od mężczyzny wywołał wielką krytykę ze strony postępowych genderystów, dla których taka mowa ciała to symbol relacji patriarchalnych ze „starego świata”.
French mag mocked for portraying Sarkozy towering over wife Carla Bruni (PHOTO) – https://t.co/zEXHHsqbFZ pic.twitter.com/Lr9wCsdboz
— greeen (@greeenorg) July 4, 2019
Zdjęcia pary prezydenckiej poddano „obróbce” psychologicznej na temat „mowy ciała”, a nawet filozoficznej. Nie spodobała się”postawa afektywna” Bruni i przesłanie ideologiczne fotoreportażu. „Patriarchalna norma wydaje się bardziej niż kiedykolwiek ingerować w naszą przestrzeń medialną i próbuje narzucić wizję świata opartą na relacji dominacji między gatunkami” – komentowali „postępowi” analitycy.
Why one of "Paris Match" with Nicolas Sarkozy and Carla Bruni is a problem https://t.co/qWYzNlbmdK pic.twitter.com/V9g6fy9mif
— News1 English (@News1English) July 7, 2019
Semiolog o polsko brzmiącym nazwisku – Elodie Mielczarek, „rozkminia” dla France TV Info „mowę ciała” i przekaz zdjęć z „Paris Matcha” na czynniki pierwsze. Opalony słońcem tors Nicolasa Sarkozyego, który przypomina Jowisza. Stereotyp wizerunku wysportowanego mężczyzny, co ma oznaczać „zdolność do sprawowania władzy”, czyli „symboliczne cechy siły i męskości” („nieśmiertelne i polityczne”). Carla Bruni jest tu zaś tylko „dodatkiem”.
Niby zwykłe zdjęcie, a tu okazuje się, że mamy „głębszy temat, niż się wydaje”: podporządkowanie kobiet mężczyznom, realność polityki, rola i odpowiedzialność niektórych mediów w rozpowszechnianiu patriarchalnych norm i prymat fizyczności i wyglądu ciała w polityce. Przy okazji poważne ostrzeżenie dla polityków robiących sobie wakacyjne selfie…



![Michalkiewicz ostro o Ukrainie i Zełeńskim: „Mają w d. polskie odznaczenia. Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że… [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/michalkiewicz-100x70.jpg)




