
Rosjanin, który uciekł do Polski ze Szwecji, po tym jak szwedzki odpowiednik nazistowskiego „Lebensbornu” próbował odebrać mu dzieci nie zostanie oddany w ręce szwedzkich służb. To świetna wiadomość! W końcu Polska jasno stanęła po stronie dzieci.
Wielkie brawa dla adwokata Bartosza Lewandowskiego. To dzięki jego staraniom Denis Lisov i jego córki nie zostaną pojmani przez szwedzkie organy ścigania.
Rosjanin uciekł ze Szwecji do Polski, po tym jak szwedzki odpowiednik nazistowskiego „Lebesnbornu” odebrał mu dzieci i w ramach prowadzonego przez państwo multi-kulturkampfu umieścił je w muzułmańskiej rodzinie zastępczej.
Dziewczynki stały się ofiarami wielkiego eksperymentu kulturowego marksizmu, który obecnie prowadzony jest w krajach zepsutego zachodu.
Szwedzki „Lebensborn” był naprawdę zaciekły i pojechał za Rosjaninem do naszego kraju. Na szczęście w jego obronie stanął konserwatywny 'Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris”. Dzięki staraniom polskich adwokatów Rosjanin może już spać spokojnie.
Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił wydania Denisa Lisova ściganego przez Szwecję na podstawie ENA za ucieczkę z trójką córek. Rosjanin zabrał trójkę dzieci z muzułmańskiej rodziny zastępczej. Polska po raz kolejny staje po stronie rozdzielanych w innych krajach rodzin
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) July 10, 2019
Źródło: Twitter