Makabryczna historia. Mężczyzna został zjedzony przez własne psy

Obrazek ilustracyjny.
Obrazek ilustracyjny.

Dochodzenie w sprawie zaginionej osoby w hrabstwie Johnson w Teksasie zakończyło się odkryciem, że 57-letni mężczyzna został całkowicie zjedzony przez własne psy.

Zastępcy szeryfa zostali wezwani do domu mężczyzny w Teksasie 6 maja, aby przeprowadzić kontrolę, ponieważ krewni powiedzieli urzędnikom, że samotny członek rodziny, Freddie Mack, nie był widziany ani słyszany od 19 kwietnia.

Kiedy wcześniej rodzina poszła szukać mężczyzny, to nie mogli zbliżyć się do domu z powodu 18 agresywnych psów na terenie posiadłości. Policjanci byli w stanie odwrócić uwagę zwierząt i przeszukać niewielką część posiadłości, ale nie znaleźli Macka.

Złożono raport i próbowano ponownie odnaleźć zaginionego, ale agresywność psów na posesji ponownie uniemożliwiła urzędnikom wejście do domu, więc sprowadzili drona, aby spróbować znaleźć Macka – bezskutecznie. Uznano go za zaginioną osobę.

15 maja, podczas kolejnego przeszukania posiadłości, detektyw zauważył mały kawałek kości na ziemi. Dwa dni później detektywi wykonali nakaz przeszukania i zlokalizowali kilka innych fragmentów kości. Zostały one zebrane i wysłane do Biura Medycznego.

Wciąż potrzebując dokładnego przeszukania posiadłości, szesnaście psów zostało zabranych 19 maja. Potem detektywi i członkowie Biura Ekspertów Medycznych Hrabstwa Tarrant i Johnson przeprowadzili szczegółowe poszukiwania.

Tym razem zebrano przedmioty, w tym paski materiału, odchody zwierzęce zawierające fragmenty kości, podejrzane włosy ludzkie i tkaninę. Śledczy dowiedzieli się, że Mack „nosił jeden komplet ubrań i nie posiadał żadnych innych zestawów”.

Urzędnicy zaczęli podejrzewać, że psy zjadły Macka, kiedy znaleźli kawałki odzieży opisane przez krewnych w zebranych odchodach zwierząt. Aby potwierdzić ich podejrzenia, kości zostały wysłane do Centrum Identyfikacji Człowieka Uniwersytetu North Texas.

„W trakcie naszego dochodzenia ustalono, że Freddie cierpiał na poważne schorzenia, więc nigdy nie dowiemy się, czy psy zabiły pana Macka lub go pożarły po jego śmierci spowodowanej chorobą” – powiedział szeryf Adam King. „Tak czy inaczej, jest to bardzo makabryczne wydarzenie i współczujemy rodzinie Freddy’ego Macka”.

Ponieważ psy były nadal bardzo agresywne i wierzono, że zabiły ich właściciela, zostały uśpione.

9 lipca dwa kawałki kości znalezione na terenie posiadłości zostały uznane za ludzkie przez Biuro Egzaminacyjne Hrabstwa Tarrant, a testy DNA pozytywnie zidentyfikowały te szczątki jak należące Freddiego Macka.

Źródło: The Drudge Report