Na niemieckiej lewicy nie można mieć swojego zdania. Dowiedział się o tym polityk z SPD, który za swoje słowa o Islamie zostanie wyrzucony z partii

Flaga Niemiec z islamskim półksiężycem/foto: YT
Flaga Niemiec z islamskim półksiężycem/foto: YT

Niemieccy socjaliści z SPD prawdopodobnie usuną ze swojej partii niewygodnego im polityka. Thilo Sarrazin ośmielił się niepochlebnie wypowiadać na temat Islamu, a jak wiadomo na lewicy nie można mieć swojego zdania.

To już trzecia próba usunięcia Sarrazina z partii. W czwartek komisja arbitrażowa dla struktur ugrupowania w berlińskiej dzielnicy Charlottenburg-Wilmersdorf ogłosiła swoją decyzję.

Partii nie spodobały się poglądy Thila Sarrazina nt. religii muzułmańskiej. W uzasadnieniu swojej decyzji rzeczona komisja napisała:

„Rozpowszechnianie antymuzułmańskich i kulturowo-rasistowskich przekonań pod przykrywką powszechnie znanego członkostwa w SPD podważa wiarygodność i zaangażowanie partii na rzecz jej wartości”

Poszło o niewygodną książkę

Wszystko zaczęło się od napisanej przez Sarrazina książki „Wrogie przejęcie: jak islam utrudnia postęp i zagraża społeczeństwu” – choć w książce nie znajdzie się krytyki socjalizmu, co przecież jest filarem tej lewicowej partii, to i tak nie spodobała się ona władzom ugrupowania.

Jak widać socjalizm wszędzie na świecie musi iść w parze z kulturowym marksizmem i po(d)stępem. Za swoje poglądy oraz czelność ich wygłaszania polityk ma teraz zostać odwołany. Sarrazin zapowiedział, że będzie się odwoływał.

Źródło: Interia