Żywioł siał spustoszenie w popularnym kurorcie. Śmiertelne ofiary burzy w Grecji. Większość to turyści [VIDEO]

W burzy na Półwyspie Chalcydyjskim w Grecji zginęło 7 osób. 6 to turyści. Zdjęcie: YT
W burzy na Półwyspie Chalcydyjskim w Grecji zginęło 7 osób. 6 to turyści. Zdjęcie: YT

Już do siedmiu osób wzrósł bilans ofiar śmiertelnych intensywnej i krótkiej burzy z gradobiciem, która przeszła w nocy ze środy na czwartek nad północną Grecją – informuje agencja Reutera. Wśród zabitych jest co najmniej sześcioro turystów.

Na popularnym wśród turystów Półwyspie Chalcydyckim u wybrzeży Morza Egejskiego wiatry osiągały prędkość ponad 100 km na godzinę. W regionie ogłoszono stan wyjątkowy.

Według świadków burza, która powaliła drzewa i pozrywała dachy domów, trwała zaledwie kilka minut.

Jak podała grecka policja, wśród zabitych jest dwoje starszych Czechów, których przyczepę kempingową porwał wiatr; kobieta z 8-letnim synem z Rumunii, którzy zginęli, gdy wiatr zwalił dach restauracji w kurorcie nadmorskim; dwóch Rosjan, mężczyzna i chłopiec, zabici w wyniku zwalenia się drzewa koło hotelu. Zwłoki siódmej niezidentyfikowanej dotychczas ofiary znaleziono w morzu.

Według władz rany odniosło około 100 ludzi, głównie turyści. Jak poinformował rzecznik rządu Stelios Pecas, 23 osoby są w szpitalu, a stan zdrowia jednej kobiety jest krytyczny.

Na ulicach leżą poprzewalane drzewa i motocykle, a na plażach – kawałki dachów zerwanych z domów. Występowały też przerwy w dostawach prądu.

Jak wyjaśnił profesor meteorologii i klimatologii Uniwersytetu Arystotelesa w Salonikach Teodoros Karakostas, zjawisko, które nawiedziło północną Grecję, było tzw. superkomórką burzową. Jest to najrzadziej występujący rodzaj burzy, ale jednocześnie najgwałtowniejszy. W Grecji o tej porze roku, gorącej i suchej, burze są rzadkością.