24-latka poszła na randkę z Tindera. Policja znalazła jej poćwiartowane zwłoki w workach na śmieci

Sydney Loofe i Aubreye Trailem. Foto: Twitter
Sydney Loofe i Aubreye Trailem. Foto: Twitter

Miała być romantyczna randka, a w zamian Sydney Loofe znalazła cierpienie i śmierć. Miesiąc po zaginięciu 24-latki z USA jej poćwiartowane ciało znaleziono w workach na śmieci. Dziewczynę w brutalny sposób zamordował poznany na Tinderze mężczyzna.

Jak podaje „Daily Mail” Sydney Loofe zaginęła w dniu, w którym spotkała się z 52-letnim Aubreyem Trailem. Jak podają śledczy, tuż przed wyjściem na randkę, podekscytowana 24-latka opublikowała na Snapchacie zdjęcie z podpisem „gotowa na randkę”.

Niestety zamiast gorącego romansu Sydney spotkało cierpienie i śmierć. Ponad miesiąc później jej zwłoki znaleziono na polu w Omaha w stanie Nebraska. Ciało 24-latki było poćwiartowane na 14 kawałków i schowane do worków na śmieci.

Śledczy dość szybko oskarżyli o ten brutalny mord 52-letniego Aubreya Traila i jego dziewczynę, 25-letnią Bailey Boswell. W trakcie procesu okazało się, że ofiara miała na ciele liczne obrażenia wskazujące na to, że walczyła o życie.

Jak ta bestia broni się przed sądem? Aubrey Trail twierdzi, że śmierć 24-latki to skutek brutalnego seksu, na który ona miała wyrazić zgodę. Sąd nie uwierzył w te tłumaczenia i oskarżonym grozi nawet kara śmierci.

Źródło: Daily Mail