Algieria jest już w półfinale Pucharu Afryki, a jej kibice coraz mocniej demolują Francję. Zabita kobieta, a jej dziecko walczy o życie, 20 rannych policjantów [VIDEO]

Algierczycy na ulicach Nancy Fot. Twitter

Już po 1/8 finału kibice Algierii wylegli na Pola Elizejskie w Paryżu i starli się z policją. Teraz Algieria wyeliminowała Wybrzeże Kości Słoniowej (1:1 i 4:3 w karnych) i weszła do półfinału. „Radość” była tak duża, że do zamieszek doszło w 23 miastach francuskich.

Algierczycy mieszkający we Francji to dość duża grupa. Po wygranej swoich piłkarzy ponad 10 tys. znalazło się na ulicach Paryża, 9 tys. w Marsylii, po kilkaset osób w innych miastach. Radość ze świętowania szybko przerodziła się w zamieszki i starcia z policją.

Bilans starć jest poważny. Jedna osoba zginęła w Montpellier, 20 funkcjonariuszy zostało rannych, aresztowano 43 osoby (wg innych danych 73 osoby trafiły do aresztu), okradziono sklepy, w Pontault-Combault oddano strzały.

Po ulicach miast i obwodnicach jeździły trąbiąc setki aut przystrojonych flagami Algierii. W tym bałaganie jeden z takich samochodów wjechał w Montpellier w rodzinę stojącą na chodniku w dzielnicy Mosson. 42-letnia kobieta zginęła natychmiast. Jej roczne dziecko jest ciężko ranne, a 17-letnia dziewczynka doznała złamania obydwu kończyn dolnych. Kierowcą okazał się 21-letni kibic Algierii, którego zatrzymano w areszcie.

Starcia z policją odnotowano w 23 miastach we Francji, w tym 6 w okręgu paryskim. Tam walki z siłami porządkowymi miały gwałtowny charakter. W Marsylii zebrało się około 9 tys. kibiców, głównie w Starym Porcie. Tam zostało rannych 10 policjantów.

W Roubaix na północy zatrzymano 14 osób na około tysiąc manifestujących, dwie osoby zostały aresztowane w Vénissieux (Rodan) na przedmieściach Lyonu. W Lyonie obecnych było około 500 osób. 800 osób zebrało się w Awinionie. W Pontault-Combault strzelano. W Tours 800 osób świętowało wygraną, a kibice Algierii ściągnęli z masztu francuską flagę, by umieścić na nim flagę Algierii. W Lille zebrało się 600 osób. W Nancy pocięto przechodnia nożem.

Na Polach Elizejskich w Paryżu powiewały nie tylko flagi Algierii, ale też Tunezji i Maroka. Skandowano po arabsku o rzucano w policję butelkami i petardami. Zaczepiano kobiety. Po 23.30 doszło do pierwszych starć i policja użyła gazu. Manifestanci okradli dwa butiki na Champs Elisee, w tym sklep z motocyklami Ducati. MSW Castaner gratulował siłom porządkowym „przywrócenia porządku” na terytorium całego kraju.