
Do prawdziwej tragedii mogło dojść w Philadelphii w Stanach Zjednoczonych. Pewna kobieta wraz z trójką dzieci przyjechała pod restaurację, by odebrać pracującego tam męża. Chwilę nieuwagi spróbował wykorzystać porywacz.
Kobieta podjechała pod restaurację i zostawiła samochód z trójką dzieci, by dać znać iż już jest. Chwilę jej nieuwagi i nieobecności próbował wykorzystać porywacz, który wsiadł do samochodu i z trójką dzieci zaczął uciekać.
Kradzieżami i porwaniami zajął się być może dlatego, iż nie był zbyt rozgarnięty. Mężczyzna zaczął uciekać i wjechał w korek…co pozwoliło rodzicom na dogonienie auta.
Ojciec wybił szybę i próbował szarpać kierowcę, jednak na jego nieszczęście ulica zrobiła się przejezdna i mężczyzna mógł ruszyć. Nie ujechał jednak zbyt daleko, gdyż pół przecznicy dalej znów został dogoniony.
Zdenerwowany ojciec porwanych dzieci wyciągnął mężczyznę i zaczął go bić, w czym pomogli mu przechodnie, którzy zaobserwowali co się dzieje.
Porywacz został zostawiony z ciężkimi obrażeniami na ulicy. Sanitariusze którzy przybyli na miejsce zdarzenia próbowali mu pomóc, jednak na to było już za późno. Mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.
Matka i ojciec porwanych dzieci pozostali na miejscu zdarzenia do czasu przyjazdu policji, która ich przesłuchała.
Prokurator okręgowy Larry Krasner powiedział lokalnym mediom, że jest zbyt wcześnie, by komentować ewentualne zarzuty.
– Pracujemy nad tym, aby dowiedzieć się, kim były inne osoby, które również zaatakowały mężczyznę, który w wyniku pobicia zmarł. Staramy się dowiedzieć, kim są te osoby – powiedział inspektor Scott Small.