Kajetana P. może ominąć więzienie! Jest chory psychicznie czy traktowany ulgowo jako dziecko prokurator?

Kajetan P. prowadzony przez policyjnych antyterrorystów. Foto: PAP
Kajetan P. prowadzony przez policyjnych antyterrorystów. Foto: PAP

Kajetan P., podejrzany o brutalne zabójstwo lektorki Katarzyny J. (poćwiartował ją, obciął jej głowę, a następnie próbował spalić zwłoki) ma rzekomo cierpieć na dziedziczną chorobę psychiczną. Czy uda mu się uniknąć więzienia?

Poćwiartował lektorkę języka włoskiego, obciął jej głowę i próbował spalić zwłoki narażając na śmierć w pożarze ludzi postronnych. Następnie uciekł za granicę, a zatrzymano go dopiero 17 lutego na Malcie, skąd planował uciec jeszcze dalej do Tunezji. Gdy przewożono go do kraju zaatakował jednego z funkcjonariuszy.

Polski Hannibal Lecter od ponad dwóch tygodni przebywa na oddziale psychiatrycznym.

W maju podczas jednego z obchodów zaatakował psycholog, a następnie zaczął ją dusić. Gdy zainterweniował oddziałowy to został przez Kajetana zraniony kawałkiem szkła.

Okazuje się jednak, że mimo wszystko więzienie może go ominąć.

Wszystko dlatego, że Kajetan P. cierpi ponoć na ciężką, dziedziczną chorobę psychiczną.

Sprawa ciągnie się już dość długo, a badania wciąż trwają. Trudno powiedzieć czy gdyby nie fakt, że podejrzany jest synem pani prokurator to wszystko nie potoczyłoby się dużo szybciej i nie szukano by u niego przez tyle miesięcy symptomów choroby psychicznej.

Źródło: WP.pl

Comments are closed.