Polska rozbiła Brazylię i zajęła 3 miejsce w Lidze Narodów!

Polscy siatkarze zdjęcie ilustracyjne Foto: PAP/Maciej Kulczyński
Polscy siatkarze zdjęcie ilustracyjne Foto: PAP/Maciej Kulczyński

Polscy siatkarze zajęli trzecie miejsce w turnieju finałowym Ligi Narodów w Chicago, pokonując wyraźnie Brazylijczyków 3:0 (25:17, 25:23, 25:21).

W niedzielę w roli głównego szkoleniowca wystąpił Jakub Bednaruk. Na postawę zawodników zamieszanie wokół Heynena nie wpłynęło w negatywny sposób.

W porównaniu z nieudanym występem w sobotnim pojedynku ze „Sborną” w podstawowym składzie mistrzów świata doszło do jednej zmiany – na ataku zamiast Macieja Muzaja pojawił się Łukasz Kaczmarek. Siatkarz Zaksy Kędzierzyn-Koźle był pewnym punktem zespołu. Wraz z kolegami w szybkim tempie budował przewagę nad często mylącymi się „Canarinhos”. Polacy często zatrzymywali blokiem gwiazdy rywali – Yoandy’ego Leala i Wallace’a De Souzę. Bezradny i zły był zaś prowadzący ekipę z Ameryki Południowej Renan dal Zotto.

Po szybko przegranym pierwszym secie w składzie Brazylijczyków doszło do kilku zmian. Na stałe na parkiecie zagościł m.in. jej podstawowy rozgrywający Bruno Rezende. Biało-czerwoni dalej przeważali, a tego dnia dobrze radził sobie mający wcześniej w Chicago wahania formy Bartosz Bednorz. Polacy za sprawą przestoju w końcówce nie oszczędzili jednak nerwów swoim kibicom. Przy stanie 23:23 pomylił się jeden z rywali, a partię zakończył skuteczny blok mistrzów globu.

W trzecim secie gra tych ostatnich również nieco falowała. Cenne punkty zdobył zagrywką Bartosz Kwolek. Wciąż ważnym elementem był też blok. Dzięki temu ostatniemu Polacy zdobyli 14 „oczek”, a słabo spisujący rywale tylko cztery.

W poprzednim sezonie w pierwszej edycji LN biało-czerwoni zakończyli występ w Final Six na fazie grupowej. Rozgrywki te zastąpiły w kalendarzu FIVB Ligę Światową. W niej Polacy dwa razy stanęli na podium – siedem lat temu zwyciężyli, a rok wcześniej zajęli trzecie miejsce.

W zaplanowanym na godz. 1 w nocy czasu polskiego finale w Chicago zmierzą się ubiegłoroczni triumfatorzy Rosjanie i Amerykanie.

W tym meczu na ławce trenerskiej biało-czerwonych zabrakło Vitala Heynena. Już przed półfinałem pojawiały się głosy, że Heynen chciał w piątek wracać do Zakopanego, ale ostatecznie poprowadził jeszcze drużynę w meczu z Rosją (1:3). Dzień później już go zabrakło.

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk w studiu Polsatu Sport przyznał, że szkoleniowiec od początku chciałby szybciej wrócić. Zaznaczył, że sam jest bardzo zaskoczony jego decyzją. Dodał, że w środę zamierza się udać do Zakopanego, by wyjaśnić tę sprawę z Belgiem.

Polska – Brazylia 3:0 (25:17, 25:23, 25:21).

Polska: Bednorz (21), Kaczmarek (11), Kłos (10), Kwolek (8), Komenda (3), Huber (2), Popiwczak (libero) oraz Gruszczyński i Muzaj (1)

Brazylia: Leal (7), Wallace (5), Flavio (5), Lucarelli (3), Lucas (2), Fernando, Thales (libero) oraz Maique (libero), Bruno, Mauricio (5), alan (8), Douglas (6) i Eder (2)

Źródło: PAP