ZUS rozpaczliwie szuka oszczędności. Zacznie od … obywateli. Koniec z rozdawnictwem rent na całe życie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych/fot. PAP
Zakład Ubezpieczeń Społecznych/fot. PAP

Nawet takie instytucje jak ZUS czasem potrzebują szukać oszczędności. Jeszcze kilka lat temu, według ekspertów, renty na całe życie rozdawane były „jak ulotki”. Sytuacja się jednak mocno zmieniła, ale ZUS zaczyna wysyłać chorych na rehabilitacje i namawia ich do powrotu do pracy.

90 tysięcy osób, tyle według oficjalnych statystyk skorzystało z rehabilitacji leczniczych finansowanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. To rekord i zdecydowany wzrost w porównaniu z poprzednimi latami. Wreszcie, po bardzo wielu latach, ktoś stwierdził, że lepsze jest leczenie niż wystawianie zaświadczeń o braku możliwości pracy.

Nie wysyłamy do sanatorium na pobyt rekreacyjny, tylko czysto leczniczy, po którym możemy wrócić do pracy – mówiła Iwona Kowalska-Matis, przedstawicielka dolnośląskiego ZUS.

Zakład coraz częściej wysyła bowiem chorych do sanatoriów, jednocześnie zmniejszając ilość przyznawanych rent. Jeszcze na początku 2016 roku miesięcznie renty z powodu niezdolności do pracy pobierało średnio 182 tys. osób. Tymczasem na początku 2019 r. takie świadczenia trafiły już tylko do 164 tys. osób.

Chociaż zmiany, które zachodzą w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych nadal można określać jako kosmetyczne, to cieszy, że cokolwiek rusza się w inwestycji, do której Polacy muszą dokładać miliardy złotych rocznie.

Źródło: Money.pl / NCzas.com